Były sarny, lisy, a nawet dziki. Tym razem strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Wierzchucinie ruszyli na pomoc uwięzionemu w płocie borsukowi.
Są wzywani wszędzie tam, gdzie zagrożone jest mienie bądź czyjeś życie. Nie inaczej było tym razem. Druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Wierzchucinie ruszyli w ciemną noc na pomoc borsukowi.
Mieszkańcy Białogóry zauważyli zakleszczonego w płocie borsuka. Pewnie nie przetrwałby mroźnej zimy, gdyby nie szybka reakcja wrażliwych na los zwierzęcia ludzi.
— W czwartek (30 listopada) po godz. 22.00 zadysponowano zastęp GBARt 2,5/16 do uwolnienie borsuka, który zaklinował się w plocie na ul. Lubiatowskiej w Białogórze. Zadania strażaków polegały na zabezpieczeniu miejsca działań oraz uwolnieniu borsuka przy użyciu narzędzi hydraulicznych — informują na swoich mediach społecznościowych strażacy z OSP Wierzchucino.
Szybka reakcja strażaków spowodowała, że zwierzę w żaden sposób nie ucierpiało i po uwolnieniu oddaliło się w nieznanym kierunku.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z nami za pośrednictwem strony facebookowej, strony na X i mailowo: [email protected]. Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.