Przez najbliższe miesiące WKS Gryf Wejherowo będzie walczył o utrzymanie w trzeciej lidze piłki nożnej. Wejherowska drużyna od soboty (10 kwietnia) rozpocznie swój bój w drugiej, spadkowej grupie od zmierzenia się z Unią Janikowo.
– Sytuacja nie jest łatwa. W tym sezonie, w trzeciej lidze nie było spadków, były awanse i powstało dużo zespołów. Siedem drużyn spada normalnie. Jeżeli spadną np. Dwie drużyny z drugiej ligi do naszej grupy to może tych zespołów spaść aż dziewięć. Także musimy obserwować też drugą ligę i przede wszystkim zacząć lepiej grać - mówi Wiesław Renusz, dyrektor sportowy WKS Gryf Wejherowo.
Czasu jednak na to jest coraz mniej, bo do końca sezonu pozostało 13 kolejek. Tymczasem Gryf zajmuje 19 miejsce na 22, czyli jest w środku drużyn, które kwalifikują się obecnie do spadku do IV ligi.
– Myślę, że każda z tych drużyn, która powiedzmy jest w tej słabszej grupie jest w naszym zasięgu i wierzymy wszyscy, że uda nam się utrzymać w III lidze. A nawet jeśli przydarzy nam się spadek, to Gryf zawsze będzie gryfem i będzie istniał - dodaje Wiesław Renusz.
Efekty pracy zobaczyć będzie można w sobotę (10 kwietnia) w Janikowie. Kolejny mecz odbędzie się tydzień później. Gryfici na swoim boisku podejmą Jarotę Jarocin, z którą przed niespełna dwoma tygodniami zremisowali 1:1. Zmagania o utrzymanie w III lidze potrwają do końca czerwca.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.