Usłyszał przeraźliwy krzyk i wołanie o pomoc. Nie spanikował. Widok nieprzytomnego mężczyzny w centrum miasta wstrząsnął na tyle mieszkańcami i turystami w mieście powiatowym, że to właśnie pucczanin postanowił pomóc. Zadzwonił na numer alarmowy, przystąpił do reanimacji i tym samym uratował życie 38-letniemu mężczyźnie.
Do dramatycznych scen ze szczęśliwym finałem doszło w centrum Pucka pod koniec czerwca. Wtedy, jadący na rowerze mężczyzna, usłyszał wołających o pomoc mężczyzn. Zostawił swoje obowiązki na później i nie zastanawiając się długo ruszył w kierunku, z którego dobiegały paniczne odgłosy.
– Na miejscu zobaczył leżącego na chodniku, nieprzytomnego mężczyznę, który co się później okazało, doznał zawału serca – relacjonują puccy mundurowi, którzy po tym wydarzeniu postanowili podziękować mężczyźnie za jego obywatelską postawę.
Jak wyjaśniają, ratowany wcześniej zasłabł podczas prac remontowych i osunął się na ziemię. Pucczanin natychmiast zadzwonił na numer alarmowy 112 i poinformował o wypadku. Następnie z uwagi na to, iż leżący mężczyzna przestał oddychać, zaczął walczyć o jego życie. Mieszkaniec Pucka reanimował 38-letniego mężczyznę do przyjazdu karetki. Wtedy też służby medyczne przejęły pacjenta.
Błyskawiczna reakcja mieszkańca Pucka uratowała życie 38-letniemu mężczyźnie.
Jak poinformowali w środę (14 lipca) puccy mundurowi, Komendant Powiatowy Policji w Pucku kom. Beata Nienadowska oraz wicestarosta powiatu puckiego Tomasz Hermann podziękowali za godną naśladowania postawę mieszańcowi miasta. Podczas spotkania szefowa puckiej policji wręczyła pamiątkowy medal oraz list gratulacyjny.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.