21.01.2020 11:40 20 Natalia Mamczura/Pomorskie.eu

Urząd marszałkowski: Pomorskim szpitalom grozi widmo zadłużenia

Fot. archiwum

Koszty utrzymania szpitali stale rosną. Zwiększyły się ceny utylizacji odpadów medycznych i energii elektrycznej, wzrosła też płaca minimalna. Tegoroczne budżety nie są wystarczające, przez co, jak zaznacza Urząd Marszałkowski Województwa Pomorskiego, realne staje się ryzyko zwiększenia zadłużenia.

W 2020 roku szpitale marszałkowskie w naszym województwie muszą skupić się na szukaniu funduszy na bieżące wydatki. Jednym z nich jest obowiązek utylizacji odpadów medycznych, której koszty znacznie wzrosły. Szpital w Wejherowie odnotował podwyżkę cen z 2,01 zł brutto/kg do 5 zł brutto/kg. Rekord w całym województwie należy do Szpitala Specjalistycznego w Kościerzynie, który na przestrzeni ostatnich dwóch odczuł wzrost cen o ponad 300 procent.

Utylizacja odpadów medycznych to nie jedyne wyzwanie dla placówek. Koszty energii elektrycznej, w porównaniu z 2018 rokiem, wzrosły o 135 procent. Szacuje się, że łącznie wszystkie szpitale marszałkowskie wydadzą na prąd w bieżącym roku aż 17 mln zł, a więc o ponad cztery miliony więcej niż w ubiegłym. Również podwyżka płacy minimalnej do 2600 złotych brutto to duża próba dla szpitali. Generuje to dodatkowe koszty, często niezwiązane bezpośrednio z leczeniem pacjentów, jak na przykład sprzątanie lub ochrona. Choć na pierwszy rzut oka nie zauważa się takich aspektów funkcjonowania klinik, jak transport czy pranie, to pochłaniają one miliony złotych rocznie.

Wzrost cen kontraktów nie został uwzględniony przez Narodowy Fundusz Zdrowia, przez co dyrekcje szpitali są zmuszone do obcinania wydatków i szukania pieniędzy w napiętych budżetach. Według urzędu marszałkowskiego, mogą wydłużyć się kolejki oczekujących na badania i operacje. NFZ, konstruując rozliczenia, wziął pod uwagę wysokości kontraktów z 2019 roku, które są znacznie niższe od obecnych.

Istnieje realne ryzyko wzrostu zadłużenia podmiotów leczniczych, gdyż środki, które powinny być przeznaczane na diagnozowanie i leczenie pacjentów, będą przesuwane na pokrycie bieżącej działalności szpitali – mówi Tadeusz Jędrzejczyk, dyrektor Departamentu Zdrowia Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego.

Przypomnijmy, że już w ubiegłym roku informowaliśmy o brakach kadrowych w wejherowskim szpitalu. Urzędowe regulacje wynagrodzeń, ceny prądu i gospodarowanie odpadami to kolejne niedogodności, z którymi musi się zmagać jego zarząd. Urząd Marszałkowski podkreśla przepaść między potrzebami a przychodami placówek medycznych.


Czytaj również:

Trwa Wczytywanie...

Chcesz przeczytać więcej?

Wyłącz adblocka.

Dziękujemy :)


ODBLOKUJ NADMORSKI24