10.12.2019 14:58 0 mike/Pomorskie.eu

Kryzys zażegnany? Psychiatrzy z gdańskiego szpitala wycofali wypowiedzenia

Fot. Dorota Kulka/Pomorskie.eu

Po trwającej niemal miesiąc niepewności, wreszcie napłynęły dobre informacje z Wojewódzkiego Szpitala Psychiatrycznego im. prof. Tadeusza Bilikiewicza w Gdańsku. Wszystko wskazuje na to, że Oddział Dziecięco-Młodzieżowy – jedyny tego typu w Trójmieście i okolicach – będzie nadal funkcjonował. Trzech lekarzy, którzy wcześniej złożyli wypowiedzenia umów o pracę, zdecydowało o pozostaniu w placówce.

Przypomnijmy – 14 listopada wszyscy pracujący na oddziale lekarze złożyli wypowiedzenia umów o pracę. Powodem były przede wszystkim niedopuszczalne warunki, które tam panują, głównie przepełnienie zagrażające zdrowiu i życiu pacjentów. Na początku listopada norma przyjęć została przekroczona o 30 procent – na mogącym pomieścić 35 osób oddziale przebywało 50 małoletnich. O sytuacji informowaliśmy w tym artykule.

Zarząd Województwa Pomorskiego wraz z dyrekcją szpitala na gdańskim Srebrzysku podjęli jednak walkę o ratowanie oddziału. Ostatecznie udało się porozumieć z trzema lekarzami-psychiatrami odnośnie do dalszej współpracy, dlatego, jak zapewniają przedstawiciele pomorskiego samorządu, Oddział Dziecięco-Młodzieżowy nie zostanie zamknięty. Trudno jednak mówić o rewolucji – sytuacja wciąż jest trudna, a oddział pęka w szwach.

Małoletni pacjenci i ich rodziny wciąż czekają na zapowiadaną przez ministra zdrowia reformę psychiatrii dzieci i młodzieży. Powinna ona ciężar wsparcia małoletnich skupić na formach skoordynowanej pomocy ambulatoryjnej, dziennej, środowiskowej. Absolutnym priorytetem jest też natychmiastowe i zdecydowane zwiększenie poziomu finansowania świadczeń przez Narodowy Fundusz Zdrowia – mówi Agnieszka Kapała-Sokalska, członkini Zarządu Województwa Pomorskiego.

Jak wyjaśnia Arkadiusz Bobkowski, p.o. dyrektora Wojewódzkiego Szpitala Psychiatrycznego im. prof. Tadeusza Bilikiewicza w Gdańsku, mimo decyzji o wstrzymaniu przyjęć na oddział, udzielono pomocy kilkunastu pacjentom poniżej 18. roku życia.

Dzieci i młodzież, dla których nie znaleziono pomocy na terenie województwa i poza nim, są hospitalizowani w naszej placówce, mimo permanentnego braku miejsc. Niestety nie pomaga to ani w utrzymaniu oddziału, ani negocjacjach z personelem, którego postulaty w przeważającej mierze dotyczyły zbyt dużej liczby pacjentów i wynikających z tego zagrożeń – dodaje przedstawiciel gdańskiego szpitala.

Sytuacja wymaga więc zmian systemowych – bez nich wszelkie działania będą miały tylko charakter doraźny i nie zapewnią bezpiecznego funkcjonowania placówki. Jak informuje strona Pomorskie.eu, dyrekcja szpitala na Srebrzysku wystosowała oficjalne pismo do Narodowego Funduszu Zdrowia ws. wyższych płatności za świadczenia w zakresie psychiatrii, w tym opieki nad dziećmi i młodzieżą. Ponieważ rosną koszty funkcjonowania szpitala, bez większych nakładów będzie zwiększało się jego zadłużenie.


Czytaj również:

Trwa Wczytywanie...

Chcesz przeczytać więcej?

Wyłącz adblocka.

Dziękujemy :)


ODBLOKUJ NADMORSKI24