Dla odwiedzających centrum handlowe w Wejherowie środowe (4 grudnia) zakupy były niecodziennym, jak się później okazało, przeżyciem, i to artystycznym. W pewnym momencie w holu pojawiły się dziesiątki osób wykonujących świąteczne utwory w języku kaszubskim. A to wszystko za sprawą nietypowego flash mobu. Co to takiego?
„Kaszubi nie gęsi, swój język mają i… kolędy śpiewają” – potwierdzeniem tych słów Tomasza Fopke było wykonanie kaszubskich utworów świątecznych. Taki performance pojawił się w wejherowskim centrum handlowym. Wszystko w ramach flash mobu. To ciągle dość nowa forma happeningu, która zakłada spontaniczne gromadzenie się danej grupy osób w miejscu publicznym, w celu przeprowadzenia krótkotrwałego zdarzenia, np. w ramach działań artystycznych, choć nie tylko. Zazwyczaj chodzi o wywołanie efektu zaskoczenia u przypadkowych świadków.
To pierwsze takie wydarzenie, wywodzące się ze współczesnego trendu, z akcentem regionalnym, a w tym przypadku – z tradycją kaszubską. Przypadkowi świadkowie zatrzymywali się ze zdziwieniem wymalowanym na twarzy, który szybko przerodził się w uśmiech. Takiego repertuaru, i to w takim wykonaniu, nikt się nie spodziewał.
– Zaprezentowaliśmy jedną z najpopularniejszych kaszubskich kolęd – podkreślał Tomasz Fopke, prezes Radu Chórów Kaszubskich. – Nie mogło też zabraknąć "Cichej nocy" i innych, charakterystycznych dla nas utworów.
Miejsce, które posłużyło jako widowiskowa sala koncertowa, okazało się dobrą lokalizacją do szerzenia kultury kaszubskiej, bo, jak podkreślają inicjatorzy wydarzenia, można to robić wszędzie.
– Każdy sposób, o ile nie przekracza on granic dobrych obyczajów, jest wskazany, jeżeli chcemy szerzyć kulturę kaszubską – mówi Marzena Graczyk, dyrygent chóru kaszubskiego Rumianie. – Przez wiele lat była ona niedoceniana i niezauważana, a teraz możemy ją pokazywać w miejscach publicznych. Odbiór tej sztuki jest naprawdę świetny.
Jak mówił Tomasz Fopke, środowe wydarzenie nie jest ostatnim flash mobem w naszym regionie. Po entuzjastycznych reakcjach można się więc spodziewać kolejnych niespodzianek w różnych miejscach publicznych.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.