Dla dorosłego była to niewielka karteczka z obrazkiem. Dla dziecka – prawdziwy, wyjątkowy bilet od pana kierowcy. Przez ponad rok jeden z kierowców autobusu linii 146, kursującego między innymi przez gminę Kosakowo, przygotowywał dla najmłodszych pasażerów własnoręcznie wykonane „bilety”. W ostatnim dniu pracy pożegnał się z jedną z małych pasażerek w szczególny sposób.
Historia została opisana na jednej z lokalnych grup w mediach społecznościowych przez mamę dziewczynki, która od ponad roku regularnie podróżowała z córką autobusem linii 146. W tym czasie wielokrotnie spotykały tego samego siwego kierowcę. Dziewczynka szybko zaczęła nazywać go „naszym panem od biletów”.
Kierowca miał bowiem swój własny zwyczaj. Dzieciom, które spotykał podczas kursów, wręczał przygotowane przez siebie papierowe „bilety”. Nie były to oczywiście dokumenty uprawniające do przejazdu, ale kolorowe karteczki z dziecięcymi motywami. Raz pojawiały się na nich świąteczne obrazki, innym razem Myszka Miki, samochody czy inne grafiki. Była nawet strzałka i napis „kasować”. Dla najmłodszych takie drobiazgi potrafiły całkowicie zmienić zwykłą podróż autobusem.
Po ponad roku wspólnych przejazdów mama z córką ponownie przypadkiem trafiły na autobus prowadzony przez znajomego kierowcę.
Tym razem podróż zakończyła się jednak inaczej niż zwykle. Kiedy pasażerki wysiadały, kierowca poinformował kobietę, że właśnie kończy zawodową pracę i przechodzi na emeryturę. Wręczył jej przy tym pendrive.
Na nośniku znajdowały się wszystkie wzory „biletów”, które przez ten czas przygotowywał dla dzieci. Poprosił, aby mama zgrała je dla córki i powiedział, którym kursem będzie jechał później, żeby mogła oddać mu pendrive. Był to jego ostatni dzień za kierownicą.
– Od północy będzie już na emeryturze – relacjonowała mama dziewczynki.
Po powrocie do domu kobieta zgrała pliki z pendrive’a. Później razem z córką ponownie pojechały na przystanek, aby zwrócić kierowcy nośnik. Dziewczynka przygotowała dla niego również własną niespodziankę – pożegnalną laurkę.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.