10.07.2018 11:25 12 Natalia/SM Wejherowo

Zamiast w pubach, biesiadują na osiedlach

Źródło: SM Wejherowo

Nieliczna grupa mieszkańców Wejherowa zamiast spotkania towarzyskiego w barze, wybiera wspólne imprezowanie na niektórych osiedlach. Aranżują miejsca tak, by wygodnie biesiadować przez długie godziny.

Znowelizowana ustawa o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi wprowadziła zakaz spożywania alkoholu w miejscach publicznych. Amatorzy picia pod chmurką próbują ominąć ten przepis. Ścigani przez strażników za picie alkoholu przed sklepami i na ulicach, tworzą „dzikie” ogródki piwne w obrębie śmietników, za garażami i na niezabudowanych czy niezagospodarowanych działkach.

Ostatnio dwa takie takie miejsca powstały w rejonie ulicy Przebendowskiego oraz na Osiedlu Harcerskim.

W te miejsca ich budowniczowie znoszą z wystawek stare kanapy i krzesła. Biesiadują i są pewni bezkarności. Nic bardziej mylnego, bowiem ogródki powstały w miejscach publicznych – mówi Zenon Hinca, komendant Straży Miejskiej w Wejherowie.

Strażnicy wystąpili do zarządców tych miejsc o likwidację dzikich pijalni alkoholu. Często zaglądają tam funkcjonariusze z patroli pieszych i rowerowych.

Za spożywanie alkoholu miejscu publicznym, zgodnie z taryfikatorem, sprawca otrzymuje manat karny w kwocie 100 złotych. Należy pamiętać, że próba spożywania napojów alkoholowych również jest karana. Za taki czyn sprawca może otrzymać mandat w kwocie od 20 do 100 złotych.


Czytaj również:

Najlepsza letnia impreza w mieście
Trwa Wczytywanie...