Miał polecieć do Norwegii, ale dalszą podróż uniemożliwili 27-latkowi z Dolnego Śląska funkcjonariusze straży granicznej. Powodem było zachowanie niesfornego pasażera, który się upił i awanturował na gdańskim lotnisku. Ostatecznie pijanego mężczyznę odwiedziono do Pogotowia Socjalnego dla Osób Nietrzeźwych.
W sobotę (6 stycznia), w święto Trzech Króli, spokój pasażerów na gdańskim lotnisku zakłócał 27-letni mieszkaniec województwa dolnośląskiego. W punkcie kontroli bezpieczeństwa uporczywie nie stosował się do obowiązujących reguł – spożywał alkohol i wykrzykiwał wulgaryzmy. Jakby tego było mało, twierdził, że w plecaku ma duże ilości narkotyków.
– Na miejsce udali się funkcjonariusze z Zespołu Interwencji Specjalnych Placówki Straży Granicznej w Gdańsku, którzy pouczyli mężczyznę o konsekwencjach zakłócania spokoju i skierowali go do pomieszczenia szczegółowej kontroli. Tam pasażer stwierdził jednak, że „wychodzi”, usiłując popychać funkcjonariusza. Strażnicy graniczni obezwładnili mężczyznę i zbadali go alkomatem – informują pograniczcy z Gdańska.
Okazało się, że awanturnik ma prawie 2,5 promila. W jego bagażu nie znaleziono narkotyków ani żadnych zabronionych przedmiotów.
W związku z agresywnym zachowaniem, mężczyznę przewieziono do Pogotowia Socjalnego dla Osób Nietrzeźwych. Gdy wytrzeźwiał, otrzymał mandat w wysokości 500 złotych.
W 2018 roku był to pierwszy przypadek pasażera, który awanturował się pod wpływem alkoholu na gdańskim lotnisku. W 2017 roku pogranicznicy wielokrotnie musieli podejmować działania wobec nietrzeźwych osób, o czym informowaliśmy m.in. w tym artykule i tutaj.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.