Dwa skradzione samochody, policyjna obława i czterech zatrzymanych. Właściciel posesji na terenie Jastrzębiej Góry był zaskoczony, gdy przyjechał na działkę i zastał tam cudze auta.
Miejsce to oddalone jest od miasta, gęsto porośnięte drzewami i wysoką trawą. Dla złodziei okazało się idealne do porzucenia tam skradzionych aut na okres tzw. kwarantanny, czyli czasu, w którym sprawdza się, czy pojazd posiada nadajnik GPS.
Uszkodzili bramę i wprowadzili samochody na posesję. Właściciel, na co dzień mieszkający w Warszawie, przyjechał na działkę i zastał tam nie swoje auta, od razu wezwał policję. Funkcjonariuszom udało się ustalić, że tablice rejestracyjne obu pojazdów są fałszywe, a samochody niedawno zostały skradzione z terenu powiatu wejherowskiego.
[galeria]
Policjanci zorganizowali obławę licząc, że złodzieje wrócą po skradzione samochody, i tak też się stało. Z poniedziałku na wtorek mężczyźni przybyli po auta, wówczas zostali zatrzymani.
W czwartek mężczyźni zostali doprowadzeni do wejherowskiej prokuratury. Po rozpoznaniu materiału dowodowego postawiono im zarzuty. Trzech z nich usłyszało zarzuty dotyczące kradzieży z włamaniem i przywłaszczenia pojazdów, dwóch w warunkach recydywy, a czwarty odpowie za paserstwo.
Zatrzymanym grozi od roku do 10 lat pozbawienia wolności.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.