niedziela, 25 sierpnia 2013, 10:01
Gryf Orlex był niezwykle bliski pierwszego zwycięstwa w tym sezonie w II lidze zachodniej. Po 45 minutach żółto-czarni prowadzili 2:0 po golach Rafała Siemaszko i Tomasza Bejuka. Po zmianie stron mimo, że gospodarze szybko zdobyli gola kontaktowego to wydawało się, że wejherowianie zdołają dowieźć zwycięstwo do końcowego gwizdka sędziego. Niestety w doliczonym czasie gry MKS zdołał doprowadzić do wyrównania. Pozostał ogromny niedosyt.