Młody, zdrowy i aktywny. Nagle jego serce się zatrzymało. Lekarze zastosowali innowacyjne rozwiązanie

O
Olga Reszke
sobota, 7 listopada 2026, 08:00
fot. Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. Janusza Korczaka w Słupsku.
fot. Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. Janusza Korczaka w Słupsku.

Młody mężczyzna dwukrotnie wymagał reanimacji, a lekarze zdiagnozowali zapalenie mięśnia sercowego, prawdopodobnie będące powikłaniem infekcji wirusowej. Teraz jego życie będzie chronić specjalna kamizelka z wbudowanym defibrylatorem.

Do dramatycznych wydarzeń doszło w połowie października. Młody, dotychczas zdrowy i aktywny mężczyzna trafił karetką na Szpitalny Oddział Ratunkowy Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. Janusza Korczaka w Słupsku. U pacjenta wystąpiło nagłe zatrzymanie krążenia w przebiegu częstoskurczu komorowego, czyli poważnego zaburzenia rytmu serca. Konieczna była dwukrotna reanimacja. Badania wykazały zapalenie mięśnia sercowego. Lekarze podejrzewają, że do uszkodzenia serca mogło dojść w następstwie przebytej infekcji, prawdopodobnie grypy.

Choć stan pacjenta udało się ustabilizować, zagrożenie kolejnymi groźnymi zaburzeniami rytmu serca nie zostało całkowicie wyeliminowane. Lekarze stanęli przed decyzją dotyczącą dalszego leczenia. Na obecnym etapie nie ma podstaw do wszczepienia na stałe kardiowertera-defibrylatora, jednak pacjent wymaga zabezpieczenia na czas regeneracji mięśnia sercowego.

Rozwiązaniem okazała się specjalna kamizelka defibrylująca, którą wypożyczono mu na trzy miesiące. Urządzenie będzie nieustannie monitorować pracę serca, a w przypadku wykrycia zagrażającej życiu arytmii może automatycznie przeprowadzić defibrylację.

– Na razie nie ma podstaw do wczepienia defibrylatora podskórnego, ale najnowszym standardem jest zabezpieczenie pacjenta w taką kamizelkę na trzy miesiące. Przez ten czas będzie on monitorowany, bo kamizelka ma wbudowane EKG, a w razie potrzeby uruchomi się automatycznie defibrylator, który zadziała szybciej niż nawet najszybciej wezwany zespół ratownictwa medycznego – mówi Damian Sendrowski, koordynator Oddziału Kardiologicznego i Rehabilitacji Kardiologicznej w słupskim szpitalu.

– Pacjent będzie zabezpieczony przed groźnymi incydentami arytmicznymi, a mięsień sercowy będzie zdrowiał. Po trzech miesiącach zdecydujemy o dalszym leczeniu. Jeśli mięsień serca ulegnie wygojeniu bez patologicznych pozostałości – uznamy pacjenta za zdrowego, jeśli nie – wszczepimy defibrylator podskórny – wyjaśnia kardiolog.

Kamizelka defibrylująca to urządzenie medyczne przeznaczone dla pacjentów, u których występuje przejściowo podwyższone ryzyko nagłego zgonu sercowego. Jest wyposażona w elektrody monitorujące rytm serca oraz system umożliwiający wykonanie wyładowania elektrycznego w przypadku wykrycia określonych, zagrażających życiu zaburzeń rytmu.

Urządzenie rejestruje zapis EKG, który może być następnie analizowany przez lekarzy. W przypadku wykrycia niebezpiecznej arytmii uruchamia alarm ostrzegawczy. Przytomny pacjent, który nie wymaga defibrylacji, może przerwać procedurę za pomocą specjalnych przycisków. Jeżeli nie zareaguje, urządzenie może automatycznie dostarczyć impuls elektryczny mający przywrócić prawidłowy rytm serca.

To rozwiązanie pozwala zabezpieczyć pacjenta poza szpitalem w okresie, gdy lekarze obserwują, czy mięsień sercowy odzyska prawidłową funkcję.

– U zdyscyplinowanych pacjentów taka kamizelka to rozwiązanie skracające konieczność hospitalizacji i możliwość zabezpieczenia pacjenta na czas kilkumiesięcznego zdrowienia – tłumaczy Andrzej Sapiński, prezes słupskiego szpitala.

– Cieszymy się, że nasi lekarze sięgają po innowacyjne metody terapii dbając o bezpieczeństwo pacjenta w każdej sytuacji – dodaje Anetta Barna-Feszak, wiceprezes szpitala.

Wypożyczenie kamizelki defibrylującej było pierwszą tego typu procedurą przeprowadzoną na słupskim Oddziale Kardiologicznym.

Grypa może być groźniejsza, niż się wydaje

Przypadek młodego pacjenta jest również przypomnieniem, że nawet pozornie niegroźne infekcje mogą prowadzić do poważnych powikłań.

Jednym z nich jest zapalenie mięśnia sercowego, które może rozwinąć się w następstwie zakażenia wirusowego. Choroba niekiedy prowadzi do groźnych arytmii, niewydolności serca, a w najcięższych przypadkach może wymagać nawet przeszczepienia narządu.

Co szczególnie niebezpieczne, objawy infekcji poprzedzającej problemy kardiologiczne nie zawsze są nasilone. Zdarza się, że pacjenci przechodzą chorobę stosunkowo łagodnie, a poważne komplikacje pojawiają się dopiero później.

– W ostatnim czasie wielu pacjentów po incydentach kardiologicznych trafia na nasz oddział w wyniku przebytej infekcji np. grypy. Co więcej, często te infekcje przechodzą skąpoobjawowo, do czasu gdy zaatakowane zostanie serce, czasami z burzliwymi objawami zagrażającymi życiu – zauważa Damian Sendrowski.

Kardiolodzy przypominają również o znaczeniu szczepień przeciwko grypie, które ograniczają ryzyko zachorowania i poważnych powikłań.

Najbliższe miesiące zdecydują o dalszym leczeniu

Dla młodego pacjenta ze Słupska najważniejsze będą teraz kolejne trzy miesiące. W tym czasie lekarze będą obserwować pracę jego serca i oceniać, czy stan zapalny ustępuje, a mięsień sercowy odzyskuje prawidłową funkcję. Jeżeli proces zdrowienia przebiegnie pomyślnie, być może uda się uniknąć wszczepienia stałego defibrylatora. Jeśli jednak utrzyma się wysokie ryzyko niebezpiecznych arytmii, konieczne może okazać się dalsze leczenie zabiegowe.

Do tego czasu bezpieczeństwa pacjenta będzie strzegło urządzenie, które w razie wystąpienia groźnego zaburzenia rytmu serca może zareagować bez konieczności oczekiwania na przyjazd ratowników.



Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.

Wiadomości

Nowa inwestycja w porcie. Łeba będzie wspierać morską energetykę wiatrową
Nowe
sobota, 7 listopada 2026

Nowa inwestycja w porcie. Łeba będzie wspierać morską energetykę wiatrową

Młody, zdrowy i aktywny. Nagle jego serce się zatrzymało. Lekarze zastosowali innowacyjne rozwiązanie
sobota, 7 listopada 2026

Młody, zdrowy i aktywny. Nagle jego serce się zatrzymało. Lekarze zastosowali innowacyjne rozwiązanie

Gdzie kontynuować naukę? Przed uczniami targi edukacyjne
Nowe
sobota, 7 listopada 2026

Gdzie kontynuować naukę? Przed uczniami targi edukacyjne

Wielka przebudowa ul. Morskiej w Gdyni. Podpisano ważną umowę
piątek, 6 listopada 2026 7

Wielka przebudowa ul. Morskiej w Gdyni. Podpisano ważną umowę

19 lat, dwa razy za kierownicą po alkoholu. Tym razem skończyło się na drzewie i areszcie
piątek, 6 listopada 2026 10

19 lat, dwa razy za kierownicą po alkoholu. Tym razem skończyło się na drzewie i areszcie

Pomaganie mają we krwi. Zbiórka dla 44-latka w Luzinie
piątek, 6 listopada 2026 3

Pomaganie mają we krwi. Zbiórka dla 44-latka w Luzinie

Jak będzie wyglądało Pomorze w 2035 roku? W Słupsku debatowano o przyszłości regionu
piątek, 6 listopada 2026 2

Jak będzie wyglądało Pomorze w 2035 roku? W Słupsku debatowano o przyszłości regionu

Popularna „droga przez łąki” doczeka się remontu. W planach także nowe rondo
piątek, 6 listopada 2026 2

Popularna „droga przez łąki” doczeka się remontu. W planach także nowe rondo

Krzysztof Zanussi Arcymistrzem Kina. W Gdyni rozpoczyna się trzydniowy festiwal
piątek, 6 listopada 2026

Krzysztof Zanussi Arcymistrzem Kina. W Gdyni rozpoczyna się trzydniowy festiwal

Po aferze z cytatem Hitlera zmieniono napis na tablicy w Jastarni
piątek, 6 listopada 2026 5

Po aferze z cytatem Hitlera zmieniono napis na tablicy w Jastarni

Nasze kamery

Zobacz wszystkie →