Miał zaledwie kilka miesięcy, problemy z poruszaniem się i przez pewien czas pozostawał bez specjalistycznej pomocy. Interwencja strażników miejskich w jednym z mieszkań w centrum Gdańska zakończyła się przekazaniem chorego psa do schroniska.
Pod koniec września strażnicy z Referatu Ekologicznego otrzymali zgłoszenie dotyczące młodego psa przebywającego w jednym z mieszkań w Śródmieściu. Na miejscu zastali niespełna półrocznego mieszańca o imieniu Pluto. W chwili kontroli zwierzę znajdowało się w niewielkiej klatce.
Właściciele tłumaczyli, że zamykają psa jedynie podczas wizyt osób postronnych. Znacznie większy niepokój funkcjonariuszy wzbudził jednak stan zdrowia zwierzęcia. Pluto miał wyraźny niedowład tylnych łap i duże problemy z poruszaniem się.
Z relacji opiekunów wynikało, że problemy zdrowotne pojawiły się około dwóch tygodni wcześniej. Mimo to pies nie został w tym czasie objęty leczeniem weterynaryjnym. Właściciele liczyli, że jego stan poprawi się sam.
Podczas kontroli pojawił się również problem z dokumentami dotyczącymi szczepień. Opiekunowie zapewniali, że pies został zaszczepiony, jednak nie byli w stanie przedstawić odpowiedniego potwierdzenia.
Strażnicy zobowiązali właścicieli do przedstawienia dokumentacji szczepień oraz dowodu rozpoczęcia leczenia. Uprzedzili też, że w przypadku dalszych zaniedbań zwierzę może zostać odebrane.
Podczas kolejnej kontroli Pluto nie było już w mieszkaniu. Właściciele poinformowali, że ze względu na trudną sytuację finansową i brak pieniędzy na leczenie zdecydowali się przekazać psa do gdańskiego schroniska PROMYK.
Dla chorego szczeniaka oznaczało to możliwość otrzymania profesjonalnej pomocy weterynaryjnej i dalszej opieki.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.