Dla miejscowej jednostki OSP był to dzień kilku powodów do świętowania. Strażacy mają nową remizę oraz do jednostki trafiły również dwa samochody ratownicze.
Strażacy z jednostki OSP Chynowie mają nową remizę. Nowy budynek zastąpił wcześniejsze, niewielkie pomieszczenie. Obecnie jednostka dysponuje dwustanowiskowym garażem, magazynkiem oraz zapleczem gospodarczym.
-Wcześniej mieliśmy malutkie pomieszczenie bez toalety, wody i takich podstawowych warunków - mówi Iwona Dmochowska, prezes OSP Chynowie w rozmowie z Twoją Telewizją Morską. - W tej chwili mamy naprawdę piękny budynek, piękną remizę. Jesteśmy z tego dumni i możemy wyjeżdżać do działań z normalnych warunków. Spełniły się nasze marzenia.
Nowa remiza nie rozwiązywała jednak wszystkich problemów jednostki. Strażacy mieli samochód, który z czasem coraz częściej ulegał awariom.
-Już więcej się psuł, niż jeździł, więc zostaliśmy bez wozu. Z jednej strony byliśmy dumni, że mamy remizę, a z drugiej było nam bardzo przykro, ponieważ nie mieliśmy czym wyjeżdżać - dodaje prezes.
Wtedy z pomocą przyszedł jeden z mieszkańców, który od dawna wspiera jednostkę i angażuje się w życie społeczne. Jak podkreślają strażacy, jest on również jej honorowym członkiem.
Pierwszy samochód trafił do jednostki 4 maja. Został przywieziony z Małopolski, z OSP Góra. Strażacy nie wiedzieli jednak, że na tym wsparcie się nie skończy. Podczas przekazania pierwszego pojazdu darczyńca poinformował ich, że kupił również drugi samochód. Po drugi pojazd strażacy pojechali 9 maja. Podczas uroczystości strażacy podziękowali darczyńcy za dotychczasowe wsparcie i wręczyli mu medal.
-Nie robimy tego dla zaszczytów - mówi Wojciech Gębarowski, darczyńca w rozmowie z Twoją Telewizja Morską. - To oczywiście miłe, ale czasami również krępujące. Nie chciałbym się chwalić różnymi przedsięwzięciami, w które się angażujemy i które wspomagamy. To się jednak dzieje i będzie się działo.
Dla strażaków nowa remiza i dwa samochody oznaczają nie tylko poprawę warunków funkcjonowania jednostki, ale przede wszystkim możliwość dalszego niesienia pomocy mieszkańcom.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.