Butelki, sieci widmo i hulajnogi. Rusza kolejna akcja sprzątania Bałtyku

O
Olga Reszke
piątek, 18 września 2026, 11:00
Fot. Piotr Szafran
Fot. Piotr Szafran

Nawet 10 milionów ton plastiku może każdego roku trafiać do mórz i oceanów. Odpady pochodzą z lądu, rzek, działalności rybackiej oraz jednostek pływających. Już w sobotę, 19 września, w Gdyni odbędzie się główny finał 7. edycji akcji „Sprzątamy Bałtyk”, organizowanej z okazji World Cleanup Day.

Główne wydarzenia zaplanowano w Marinie Gdynia oraz na plaży miejskiej. Organizatorem jest Fundacja Mare, która w tym roku prowadzi akcję w ramach projektu LIFE GOZilla.

Wspólne sprzątanie potrwa od godz. 10.00 do 18.00. Między godz. 12.00 a 13.00 odbędzie się także akcja nurkowa.

Plastik zostaje w morzu na lata

Do najczęściej spotykanych odpadów w środowisku morskim należą butelki, opakowania po żywności, kosmetykach i środkach higienicznych, jednorazowe torby, niedopałki papierosów oraz sprzęt rybacki, w tym tzw. sieci widmo.

Jeżeli plastik nie zostanie usunięty ze środowiska, stopniowo rozpada się na coraz mniejsze cząsteczki, w tym mikro- i nanoplastik. Te mogą pozostawać w ekosystemie przez bardzo długi czas.

Według danych HELCOM na każdych 100 metrach plaży można znaleźć średnio od 50 do 300 sztuk odpadów morskich, z czego około 70 proc. stanowią tworzywa sztuczne.

Fundacja Mare od lat organizuje akcje sprzątania Bałtyku zarówno na lądzie, jak i pod wodą. Tegoroczne wydarzenie ma nie tylko usunąć odpady, ale także zwrócić uwagę na skalę problemu i jego źródła.

Bałtyk szczególnie wrażliwy

Jak podkreśla prezes Fundacji Mare Olga Sarna, Bałtyk jest morzem wyjątkowo podatnym na zanieczyszczenia.

Bałtyk jest morzem wyjątkowym, bo jest stosunkowo płytki, prawie zamknięty i ma bardzo ograniczoną wymianę wód z Morzem Północnym. To sprawia, że wszystko, co do niego trafia: nadmiar substancji odżywczych, chemikalia, plastik czy inne odpady – może pozostawać w jego ekosystemie przez bardzo długi czas. Jednocześnie jest to morze słonawe o małym stopniu zasolenia, czyli środowisko już samo w sobie wymagające dla organizmów. Dlatego Bałtyk ma znacznie mniejszą „odporność” na dodatkową presję człowieka niż wiele otwartych mórz i oceanów.

Stan Bałtyku zależy jednak nie tylko od mieszkańców nadmorskich miejscowości.

Bałtyk zaczyna się dużo dalej od plaży. Ogromna część zanieczyszczeń dociera do niego rzekami, a zlewnia Bałtyku obejmuje aż 99,7 proc. powierzchni Polski, a sami Polacy stanowią aż 45 proc. wszystkich mieszkańców zlewni. To, co trafia do kanalizacji, na pola czy do rzek nawet setki kilometrów od wybrzeża, może ostatecznie znaleźć się w morzu. Dlatego odpowiedzialność za Bałtyk nie kończy się na mieszkańcach Trójmiasta czy innych nadmorskich miejscowości. W pewnym sensie wszyscy mieszkamy nad Bałtykiem.

Sieci widmo nadal łowią

Jednym z tematów projektu LIFE GOZilla są stare narzędzia połowowe.

Problem sieci widmo jest szczególny, ponieważ sieć po zgubieniu nie przestaje być narzędziem połowowym. Może przez kolejne miesiące, a nawet lata zaplątywać ryby, ptaki czy ssaki morskie. Sieci zaczepiają się o wraki i dno, mogą się przemieszczać, rozpadają się też stopniowo na mniejsze fragmenty tworzyw sztucznych. Do tego mamy do czynienia nie tylko z sieciami traconymi dzisiaj, ale również z pewnym „dziedzictwem” wielu dekad intensywnego rybołówstwa. To duży problem dla środowiska morskiego i żyjących tam organizmów. Ponadto po wyłowieniu takich sieci mamy problem co dalej z nimi zrobić. Tą kwestią zajmujemy się w projekcie GOZilla.

Fundacja chce z jednej strony ograniczać trafianie starych sieci do morza, a z drugiej szukać możliwości ich ponownego wykorzystania.

Będziemy działać dwutorowo – z jednej strony szukać sposobów na zbiórkę starych sieci, zanim trafią do wody, a z drugiej szukać możliwości ponownego ich wykorzystania. Nasze wrześniowe wydarzenie skupia się za to jeszcze szerzej na problemie wszelkiego rodzaju odpadów morskich trafiających do Bałtyku i na plaże. W ramach akcji Sprzątamy Bałtyk niezwykle ważny jest dla nas aspekt edukacyjny i podnoszenia świadomości społecznej na temat wpływu plastiku i wszelkich innych odpadów morskich na ekosystem.

Hulajnogi, butelki i odpady sprzed lat

Jak przyznaje Olga Sarna, podczas kolejnych akcji najbardziej uderzająca jest powtarzalność znajdowanych odpadów.

Chyba najbardziej zaskakuje mnie nie jeden spektakularny przedmiot, ale powtarzalność tego, co znajdujemy. Co roku sprzątamy, a później znowu pojawiają się: niedopałki, opakowania, fragmenty plastiku, butelki, puszki itd. Patrząc na daty opakowań, często widać bardzo wyraźnie, że odpad w morzu nie znika tylko dlatego, że przestajemy go widzieć. Potrafi pozostać tam przez lata i dalej oddziaływać na ekosystem. Z obiektów o większy gabarytach w miejskich marinach wyławiamy także zaskakująco dużo miejskich hulajnóg elektrycznych.

Część wyłowionych odpadów może później dostać drugie życie.

Można, choć nie zawsze i nie ze wszystkich. Wszystko zależy od stopnia degradacji danego „śmiecia”. W naszych działaniach staramy się szukać takich rozwiązań np. z sieci wydobytych z Bałtyku i odpadów znalezionych na plażach powstawały u nas między innymi instalacje artystyczne. Dla mnie najciekawsze jest jednak nie samo „robienie rzeczy ze śmieci”, ale zmiana znaczenia tych materiałów. Coś, co było niewidocznym problemem na dnie morza, może stać się obiektem, który uruchamia rozmowę o naszej relacji z Bałtykiem. Oczywiście upcykling nie rozwiąże problemu odpadów – najważniejsze jest, żeby przede wszystkim nie dopuścić do ich powstawania i przedostawania się do środowiska.

Finał tegorocznej akcji „Sprzątamy Bałtyk” odbędzie się w sobotę, 19 września, w Gdyni.

Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.

Wiadomości

Pożar na cmentarzu. Zapaliły się sztuczne kwiaty
piątek, 18 września 2026

Pożar na cmentarzu. Zapaliły się sztuczne kwiaty

Butelki, sieci widmo i hulajnogi. Rusza kolejna akcja sprzątania Bałtyku
piątek, 18 września 2026 1

Butelki, sieci widmo i hulajnogi. Rusza kolejna akcja sprzątania Bałtyku

Miał być damską odzieżą i artykułami domowymi. W kontenerze znaleziono ponad 6 mln papierosów
piątek, 18 września 2026

Miał być damską odzieżą i artykułami domowymi. W kontenerze znaleziono ponad 6 mln papierosów

Duchowny podejrzany o przestępstwa seksualne na wolności. Śledczy wskazują 21 pokrzywdzonych
piątek, 18 września 2026 7

Duchowny podejrzany o przestępstwa seksualne na wolności. Śledczy wskazują 21 pokrzywdzonych

Jesienna odsłona Wejherowskich Klamotów. Będą warsztaty szycia dyń
piątek, 18 września 2026 1

Jesienna odsłona Wejherowskich Klamotów. Będą warsztaty szycia dyń

Na Wzgórzu Wolności Gryf podejmie Pogoń. Wikęd zagra z Unią Zapowiedź 8. kolejki w IV lidze i 9. w III lidze
piątek, 18 września 2026

Na Wzgórzu Wolności Gryf podejmie Pogoń. Wikęd zagra z Unią Zapowiedź 8. kolejki w IV lidze i 9. w III lidze

96 proc. Polaków segreguje śmieci. Ten karton wciąż sprawia problemy
czwartek, 17 września 2026 7

96 proc. Polaków segreguje śmieci. Ten karton wciąż sprawia problemy

Młodzi chcą mieć wpływ na przyszłość miasta. Przed nami Pierwszy Okrągły Stół
czwartek, 17 września 2026 6

Młodzi chcą mieć wpływ na przyszłość miasta. Przed nami Pierwszy Okrągły Stół

Kradzieże w drogerii i na lotnisku. Dwie osoby z zarzutami
czwartek, 17 września 2026

Kradzieże w drogerii i na lotnisku. Dwie osoby z zarzutami

Uciekli przed patrolem, ale nie przed kamerami. Jest nagranie
czwartek, 17 września 2026

Uciekli przed patrolem, ale nie przed kamerami. Jest nagranie

Nasze kamery

Zobacz wszystkie →