Ratownicy z różnych części Polski przez kilka dni ćwiczyli działania w sytuacjach kryzysowych. W Parku Miejskim w Redzie odbyły się manewry Pomerania 2026, w których uczestniczyły między innymi grupy Polskiego Czerwonego Krzyża, strażacy, policjanci i żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej.
Ćwiczenia obejmowały między innymi udzielanie pomocy, ewakuację poszkodowanych i współpracę różnych służb. Po zakończeniu manewrów ich uczestnicy spotkali się z mieszkańcami podczas pikniku ratowniczego.
— Od czwartku gościliśmy w Redzie grupy ratownictwa z całej Polski, Polskiego Czerwonego Krzyża. Były też jednostki Państwowej Straży Pożarnej, Ochotniczych Straży Pożarnych, policji, Wojsk Obrony Terytorialnej i kilku innych służb, które ćwiczyły w ramach manewrów Pomerania 2026 — powiedział Maciej Krzesiński, szef Grupy Ratownictwa Specjalnego PCK Trójmiasto.
Uczestnicy manewrów musieli zmierzyć się z szeregiem zadań wymagających nie tylko wiedzy medycznej, ale także współpracy między poszczególnymi formacjami.
— Ratownicy mieli szereg zadań i kilka złożonych epizodów, podczas których musieli wykazać się umiejętnością udzielania pomocy i ewakuacji, a także współpracy z innymi służbami oraz grupami z całej Polski. Ćwiczyli również procedury w sytuacjach kryzysowych. Zwieńczeniem manewrów był piknik, podczas którego ratownicy mogli pokazać mieszkańcom swoją pracę — dodał Krzesiński.
Spotkanie było również okazją do przekazania mieszkańcom praktycznych informacji dotyczących bezpieczeństwa i przygotowania na sytuacje awaryjne.
— Promujemy przede wszystkim bezpieczne zachowania i naukę pierwszej pomocy. Mówimy również, jak zachować się w sytuacjach kryzysowych, jaki sprzęt powinniśmy posiadać w domu i jak przygotować się nie tylko na duże kryzysy, ale także na podstawowe sytuacje, takie jak brak prądu czy wody. Czasami kilka podstawowych rzeczy może nam zapewnić spokojny wieczór — podsumował Maciej Krzesiński.
Podczas pikniku można było także zobaczyć wyposażenie ratowników i dowiedzieć się, jak wygląda pomoc udzielana w różnych sytuacjach, również z udziałem psów ratowniczych.
— Dziś mamy bardzo ambitne stanowisko, bo przygotowaliśmy cztery punkty. Jest stanowisko ALS-u, czyli zaawansowanych czynności resuscytacyjnych, gdzie pokazujemy monitorowanie i działania, które możemy wykonywać z pacjentem. Obok mamy stanowisko z plecakiem ewakuacyjnym oraz stanowisko z psami ratowniczymi i pierwszą pomocą dla psów, gdzie bandażujemy łapki i prowadzimy resuscytację — powiedziała Adrianna Szczerba, członkini Grupy Ratownictwa Medycznego PCK w Bydgoszczy.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.