Do groźnego wypadku doszło na jednym ze statków we Władysławowie. Mężczyzna wpadł do ładowni i doznał obrażeń, które mogły wskazywać m.in. na uraz miednicy oraz kręgosłupa. Ze względu na trudny dostęp do poszkodowanego konieczna była skoordynowana akcja kilku służb.
Do zdarzenia doszło w środę, 2 września 2026 roku, w godzinach popołudniowych. Zespół Ratownictwa Medycznego stacjonujący we Władysławowie otrzymał pilne wezwanie do mężczyzny, który uległ wypadkowi na statku.
Po dotarciu na miejsce okazało się, że akcja nie będzie należała do łatwych. Poszkodowany znajdował się na dnie ładowni, a jej konstrukcja i ograniczona przestrzeń znacznie utrudniały bezpieczne wydostanie mężczyzny.
Sytuację dodatkowo komplikował stan poszkodowanego. Wstępne badanie wskazywało na możliwość urazu miednicy oraz kręgosłupa. Każdy niekontrolowany ruch mógł więc zwiększyć ryzyko pogłębienia obrażeń.
Ratownicy musieli działać niezwykle ostrożnie, dlatego na miejsce skierowano dodatkowe siły. W akcji uczestniczyli ratownicy medyczni z Pucka, strażacy z OSP Władysławowo, policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Pucku oraz ratownicy Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa.
Dzięki współpracy służb udało się bezpiecznie wydobyć mężczyznę z ładowni i przenieść go w miejsce, gdzie można było kontynuować działania medyczne. Ze względu na charakter obrażeń podjęto decyzję o wezwaniu Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Na miejscu wylądował śmigłowiec Ratownik 3.
Poszkodowany został przekazany załodze LPR, a następnie przetransportowany do szpitala, gdzie trafił pod specjalistyczną opiekę. Ratownictwo Medyczne Puck podkreśliło, że sprawne przeprowadzenie całej operacji było możliwe dzięki współdziałaniu wszystkich zaangażowanych służb.
– Do wypadku może dojść w każdym miejscu pracy. Chwila nieuwagi może mieć poważne konsekwencje. Dbajmy o bezpieczeństwo, przestrzegajmy zasad i uważajmy na siebie nawzajem – apelują ratownicy.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.