Chwile grozy przy basenie. Czteroletnie dziecko zaczęło tonąć na oczach innych dzieci. Po wyciągnięciu chłopca z wody rodzic natychmiast rozpoczął reanimację.
Informację o tonącym dziecku otrzymały służby ratunkowe. Jeszcze przed przyjazdem ratowników rodzic wyciągnął czterolatka z basenu i rozpoczął resuscytację krążeniowo-oddechową.
Kiedy na miejsce dotarli ratownicy Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa, dziecko było już poza wodą. Ratownicy podali mu tlen i przeprowadzili niezbędne czynności medyczne oraz badania.
Najważniejsza informacja pojawiła się po zakończeniu akcji. dało się przywrócić czynności życiowe dziecka. Sebastian Kluska, dyrektor Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa, poinformował, że akcja zakończyła się szczęśliwie.
W późniejszej relacji dyrektor MSPiR zwrócił uwagę na dramatyczny przebieg zdarzenia. Jak wynika z jego informacji, moment tonęcia został zarejestrowany przez monitoring. Nagranie pokazuje, jak szybko sytuacja przy basenie może przerodzić się w zagrożenie życia.
Z relacji wynika, że czterolatek w chwili zdarzenia przebywał przy basenie bez bezpośredniej opieki rodziców. Dziecko miało tonąć na oczach swoich kolegów.
Dyrektor Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa podkreślał, że sytuacja była bardzo poważna. Jednocześnie szybka reakcja osoby znajdującej się na miejscu okazała się kluczowa. Rodzic nie czekał na przyjazd służb, tylko natychmiast wyciągnął dziecko z wody i rozpoczął resuscytację.
Ratownicy po przybyciu kontynuowali działania i zapewnili dziecku pomoc medyczną. Ostatecznie udało się przywrócić czynności życiowe.
Zdarzenie w Nowęcinie jest również przypomnieniem o konieczności zachowania szczególnej ostrożności podczas wypoczynku nad wodą. W przypadku małych dzieci nawet chwila nieuwagi może doprowadzić do sytuacji bezpośrednio zagrażającej życiu. Stały i bezpośredni nadzór osoby dorosłej nad dzieckiem przebywającym w pobliżu basenu pozostaje jednym z najważniejszych elementów bezpieczeństwa.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.