Redakcja Nadmorski24.pl
Sztucznie pompowane ceny maszyn, ponad 600 fikcyjnych faktur i karuzela podatkowa. Prokuratura Regionalna w Gdańsku skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko dziesięciu osobom, które miały wyłudzić z budżetu Unii Europejskiej oraz państwa blisko 33 miliony złotych. Śledczy zabezpieczyli majątek oskarżonych o wartości ponad 42 milionów złotych.
Wielkie oszustwo miało kryć się za z pozoru zwyczajnym projektem inwestycyjnym – wdrożeniem do produkcji prozdrowotnych wyrobów piekarniczych z ciasta półfrancuskiego z nadzieniem owocowym. Aby zdobyć wielomilionowe dofinansowanie, oskarżeni stworzyli skomplikowany mechanizm, w którym sztucznie zawyżali wartości kupowanych linii produkcyjnych.
Schemat działania grupy opierał się na tworzeniu łańcuchów fikcyjnych pośredników. Urządzenia kupowane bezpośrednio od producentów z Włoch, Francji czy Szwajcarii trafiały na papierze do kolejnych spółek – często powoływanych tylko po to, by podbijać cenę.
— Według ustaleń śledztwa zawyżono wartość sześciu specjalistycznych linii produkcyjnych, generując pozorne transakcje i łańcuchy pośredniczących podmiotów. W ten sposób urządzenie kupione za kilka milionów złotych było wykazywane w dokumentacji projektu jako warte kilkanaście milionów— informuje prok. Mariusz Marciniak – Rzecznik Prasowy Prokuratury Regionalnej w Gdańsku
Skala przekrętu była ogromna. Jedna z linii do produkcji ciasta, warta w rzeczywistości około 3,3 mln zł netto, na fakturach zyskała wartość aż 13 mln zł netto. Inna linia, wyceniona na niecałe 3,9 mln zł, w dokumentach kosztowała już 14 mln zł. Dzięki temu oskarżeni nie tylko wyłudzili 33 mln zł unijnej i państwowej dotacji, ale też uniknęli konieczności wniesienia własnego wkładu finansowego.
Zawyżone ceny na fakturach posłużyły również do przestępstw podatkowych. Śledczy ustalili, że w obrocie wykorzystano aż 680 nierzetelnych faktur VAT na łączną kwotę ponad 145 mln zł. Pozwoliło to grupie wyłudzić z Urzędu Skarbowego w Starogardzie Gdańskim niemal 9,7 mln zł nienależnego zwrotu podatku VAT.
Oprócz oszustw dotacyjnych i podatkowych, zarzuty dotyczą także prania brudnych pieniędzy na kwotę blisko 39,5 mln zł. Nadwyżki środków krążyły między podmiotami pod postacią fikcyjnych pożyczek, odroczonych płatności czy transakcji handlowych, by ukryć ich przestępcze pochodzenie.
— Śledztwo objęło rozbudowany obrót gospodarczy pomiędzy wieloma podmiotami. Zgromadzono 105 tomów akt głównych, przesłuchano 210 świadków, a kluczowy materiał dowodowy uzyskano m.in. w ramach międzynarodowej pomocy prawnej z Włoch, Szwajcarii, Francji oraz Słowacji — dpdake prok. Mariusz Marciniak.
Na ławie oskarżonych Sądu Okręgowego w Gdańsku zasiądzie 10 osób – przedstawiciele firm m.in. ze Starogardu Gdańskiego, Pelplina, Gdyni, Tczewa i Warszawy. Zarzucono im popełnienie łącznie 30 przestępstw.
— Tzw. «zbrodnie vatowskie», czyli przestępstwa polegające na wystawianiu i posługiwaniu się fikcyjnymi fakturami VAT na kwotę przekraczającą 10 mln zł, są zagrożone karą od 5 do nawet 25 lat pozbawienia wolności. Tego rodzaju zarzuty przedstawiono dwóm oskarżonym — podaje prok. Mariusz Marciniak.
Pozostałym oskarżonym grozi do 10 lat więzienia. Na poczet przyszłych kar oraz obowiązku naprawienia szkody prokuratura zabezpieczyła majątek oskarżonych o łącznej wartości ponad 42,9 mln zł – w tym nieruchomości oraz całą specjalistyczną linię produkcyjną składającą się ze 110 maszyn.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.