Szybka reakcja sopockich policjantów sprawiła, że sześcioletnia dziewczynka, która zgubiła się podczas rodzinnego wypoczynku, bezpiecznie wróciła do swoich rodziców. Dziecko straciło bliskich z oczu na placu zabaw, a gdy nie potrafiło odnaleźć drogi, postanowiło poszukać funkcjonariuszy.
Do zdarzenia doszło w środę, 22 lipca, po południu. Patrolujący Sopot sierżanci Filip Rink i Damian Kawczyński z Referatu Patrolowo-Interwencyjnego zauważyli samotną dziewczynkę przebywającą wśród licznego tłumu turystów. Brak osoby dorosłej w pobliżu od razu wzbudził ich niepokój.
Policjanci podeszli do dziecka i rozpoczęli rozmowę. Sześciolatka była spokojna, chętnie odpowiadała na pytania i wyjaśniła, że przyjechała z rodzicami do Sopotu na wakacyjny wypoczynek. Podczas zabawy na placu zabaw straciła mamę i tatę z oczu, a próbując ich odnaleźć, sama przestała orientować się w terenie.
Dziewczynka powiedziała funkcjonariuszom, że skoro nie potrafi znaleźć rodziców, postanowiła poszukać policjantów, ponieważ wiedziała, że to właśnie oni będą mogli jej pomóc.
Mundurowi zabrali sześciolatkę do radiowozu i rozpoczęli sprawdzanie pobliskich placów zabaw oraz okolicy. W tym samym czasie do Komendy Miejskiej Policji w Sopocie zgłosili się zaniepokojeni rodzice dziecka. Poinformowali dyżurnego, że podczas zabawy stracili kontakt z córką i mimo intensywnych poszukiwań nie mogą jej odnaleźć.
Dyżurny natychmiast skoordynował działania z patrolem. Po chwili rodzice dotarli we wskazane miejsce i odebrali całą i zdrową córkę z rąk policjantów. Dla rodziny był to moment ogromnej ulgi i wzruszenia.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.