Ponad 2 promile alkoholu w organizmie miał 26-letni kierowca, który w Bolszewie stracił panowanie nad samochodem i uderzył w ogrodzenie jednej z posesji. Jak ustalili policjanci, mężczyzna nie powinien w ogóle znajdować się za kierownicą, ponieważ obowiązywał go sądowy zakaz prowadzenia pojazdów.
Do zdarzenia doszło 18 lipca około godziny 2.30 w nocy. Policjanci otrzymali zgłoszenie o fordzie, który zjechał z drogi i uderzył w ogrodzenie prywatnej posesji. Za kierownicą pojazdu siedział 26-letni mieszkaniec powiatu wejherowskiego.
Badanie alkomatem wykazało, że mężczyzna miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Po pierwszym pomiarze odmówił poddania się kolejnym badaniom. Funkcjonariusze przewieźli go więc do placówki medycznej, gdzie pobrano od niego krew do dalszej analizy.
Podczas sprawdzania danych kierowcy w policyjnych systemach wyszło na jaw, że obowiązuje go aktywny sądowy zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Został on orzeczony w kwietniu tego roku na okres 24 miesięcy.
Ford został odholowany, a 26-latek zatrzymany i osadzony w policyjnym areszcie. Mężczyzna odpowie za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości oraz złamanie sądowego zakazu.
Za jazdę po alkoholu grozi mu do trzech lat pozbawienia wolności. Za niestosowanie się do orzeczonego zakazu może natomiast trafić do więzienia nawet na pięć lat. Sąd może również zdecydować o nałożeniu na niego kolejnego zakazu prowadzenia pojazdów, nawet dożywotniego.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.