Do Sejmu trafił projekt ustawy zakładający zakaz publikowania wizerunku dzieci do 3. roku życia w żłobkach i innych placówkach opieki. Projekt ma chronić prywatność najmłodszych. Sprawdzamy jak takie rozwiązanie wdrażają placówki w okolicy.
Do Sejmu trafił projekt ustawy przewidujący całkowity zakaz publikowania wizerunku dzieci do 3. roku życia w żłobkach, klubach dziecięcych i punktach opieki dziennej. Zgodnie z propozycją przepisów publiczne udostępnianie zdjęć dzieci nie będzie możliwe nawet za zgodą rodziców. Projekt przewiduje dwa wyjątki. Zakaz nie obejmie zdjęć, na których dziecko stanowi jedynie element większej całości, oraz materiałów udostępnianych wyłącznie rodzicom w zamkniętym obiegu. Celem nowych przepisów jest ochrona prywatności i bezpieczeństwa dzieci oraz ograniczenie zjawiska sharentingu, czyli nadmiernego publikowania informacji i zdjęć dzieci w internecie.
Projektodawcy wskazują, że dzieci nie są w stanie świadomie ocenić skutków publikacji swojego wizerunku, a dobro dziecka powinno mieć pierwszeństwo przed działaniami promocyjnymi placówek. Jeżeli ustawa zostanie przyjęta, od 1 września 2027 roku nowe zasady obejmą żłobki, kluby dziecięce i dziennych opiekunów. Od 1 stycznia 2028 roku przepisy mają zostać rozszerzone również na punkty opieki dziennej.
Placówki będą musiały zmienić sposób prowadzenia komunikacji i promocji. Zamiast publikowania zdjęć przedstawiających twarze dzieci mają wykorzystywać fotografie wnętrz, materiałów edukacyjnych, prac plastycznych lub ujęcia, które nie pozwalają na identyfikację dziecka. Zdjęcia z codziennego funkcjonowania grup będą mogły być przekazywane rodzicom wyłącznie w zamkniętym obiegu.
W Tczewie takie rozwiązanie zostało wprowadzone wcześniej przez Żłobek ToTu, prowadzony przez Martę Skowroń. Decyzję o rezygnacji z publikowania wizerunku dzieci podjęto w maju 2026 roku, a nowe zasady zaczęły obowiązywać 1 czerwca 2026 roku.
Marta Skowroń wskazuje, że w czasach powszechnego dostępu do sztucznej inteligencji wizerunek dzieci może zostać w łatwy sposób wykorzystany do nieodpowiednich działań. Jak podkreśla
"Takie działania są niezbędne. Wizerunek dziecka powinien być ściśle chroniony, żeby nie został wykorzystany później przez osoby niepowołane.
Zamiast pokazywać dziecko, pokazujemy to, czym się zajmuje, co robi, poprzez odpowiednie kadry i zbliżenia. Brudne od aktywności sensorycznych rączki, stopy biegające po trawie, zabawy pełne naturalnych materiałów… Pokazujemy codzienność żłobka bez narażania dzieci na niebezpieczeństwo. - podkreśla Marta Skowroń.
Wkrótce może się okazać, że te przepisy będą obowiązywały wszystkie placówki.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.