Po ponad trzech dekadach od wstrzymania budowy Elektrowni Jądrowej Żarnowiec temat zagospodarowania terenów po niedokończonej inwestycji ponownie wraca na agendę. Przedstawiciele administracji rządowej i samorządowej spotkali się, by omówić możliwości wykorzystania tego obszaru.
W poniedziałek, 6 lipca, wojewoda pomorska Beata Rutkiewicz, marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk, starostowie wejherowski i pucki, a także wójtowie gmin Gniewino i Krokowa oraz prezes Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej rozmawiali o przyszłości terenów po niezrealizowanej budowie elektrowni jądrowej nad Jeziorem Żarnowieckim.
"Spotkanie miało na celu omówienie aktualnej sytuacji związanej z pozostałościami po niezrealizowanej inwestycji, a także możliwości wykorzystania potencjału, jaki spoczywa na tym obszarze leżącym w granicach gmin Gniewino i Krokowa. Obszar ten, będący częścią Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, ma potencjał na nowe życie i rozwój, szczególnie w kontekście realizacji programu energetyki jądrowej w Polsce" – przekazał Urząd Gminy Gniewino.
Według uczestników spotkania w najbliższym czasie mają zostać przeprowadzone szczegółowe analizy oraz konsultacje na szczeblu rządowym dotyczące możliwości rewitalizacji terenu i nadania mu nowych funkcji.
Budowę Elektrowni Jądrowej Żarnowiec rozpoczęto w 1982 roku. Miała to być pierwsza w Polsce elektrownia atomowa, wyposażona docelowo w cztery bloki energetyczne o łącznej mocy około 1600 MW. Inwestycja była jednym z najważniejszych projektów energetycznych PRL.
Po przemianach ustrojowych w 1989 roku projekt napotkał jednak szereg problemów. Do wstrzymania budowy przyczyniły się m.in. pogarszająca się opłacalność inwestycji, spadek zapotrzebowania na energię elektryczną, a także nasilające się protesty społeczne, które po katastrofie w Czarnobylu zyskały szerokie poparcie mieszkańców regionu. Ostatecznie Rada Ministrów podjęła decyzję o zakończeniu budowy 4 września 1990 roku.
Przez kolejne lata część infrastruktury została zdewastowana lub rozebrana, a teren objęto działalnością Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Obecnie funkcjonuje tam kilkadziesiąt przedsiębiorstw, jednak znaczna część obszaru wciąż czeka na pełne zagospodarowanie.
Powrót do rozmów o przyszłości terenów po niedoszłej elektrowni wpisuje się w rozwój polskiego programu energetyki jądrowej. Samorządowcy liczą, że miejsce, które przez lata kojarzyło się z niezrealizowaną inwestycją, zyska nowe znaczenie gospodarcze i inwestycyjne.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.