Specjalna komisja sprawdzała miejsce na którym doszło do śmiertelnego w skutkach wypadku w Dobrzewinie. Zginął 70-letni mężczyzna, który jechał na hulajnodze.
Do zdarzenia doszło w niedzielę, 7 czerwca. Na miejsce skierowano funkcjonariuszy wejherowskiej drogówki, którzy ustalili wstępny przebieg kolizji. Z ich ustaleń wynika, że 70-letni mieszkaniec gminy Szemud poruszał się hulajnogą elektryczną chodnikiem w kierunku ulicy Bojańskiej. W pewnym momencie, na wysokości jednej z posesji, niespodziewanie zjechał na jezdnię i uderzył w prawidłowo jadącego volkswagena.
Za kierownicą samochodu siedziała mieszkanka Gdańska. Kobieta była trzeźwa i nie odniosła obrażeń. Natomiast 70-latek w wyniku zderzenia doznał licznych obrażeń ciała, w tym urazu głowy. Został przetransportowany do szpitala, gdzie nadal przebywa pod opieką lekarzy. Badanie alkomatem wykazało, że 70-latek znajdował się w stanie po użyciu alkoholu. Niestety, mężczyzna zmarł.
W związku z tym według procedur miejsce wypadku badała specjalna komisja powypadkowa. W czynnościach 18 czerwca uczestniczyli m.in. Naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego KPP w Wejherowie, Kierownik Prewencji Komisariatu Policji w Szemudzie, przedstawiciel Państwowej Straży Pożarnej, przedstawiciele zarządcy drogi oraz oficer prasowy wejherowskiej Policji.
— Komisja została zwołana po otrzymaniu informacji o śmierci 70-letniego mężczyzny, który brał udział w zdarzeniu drogowym jako kierujący hulajnogą elektryczną. Ze wstępnych ustaleń wynika, że mężczyzna poruszał się chodnikiem i prawdopodobnie nagle zjechał na jezdnię i uderzył w samochód - informuje asp. sztab. Anetta Potrykus, oficer prasowy w Komendzie Powiatowej Policji w Wejherowie.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.