O jednej z najważniejszych bitew wojny polsko-szwedzkiej oraz o fenomenie husarii można usłyszeć w najnowszym odcinku audycji „Szumistorie” Jakuba Szumilasa na antenie radia Norda FM. Tematem programu jest bitwa pod Gniewem z 1626 roku, określana mianem „bitwy dwóch Wazów”, w której starły się wojska Zygmunta III Wazy i Gustawa II Adolfa.
22 września 1626 roku rozpoczęły się działania zbrojne pod Gniewem. Dla Rzeczypospolitej było to jedno z najważniejszych starć wojny ze Szwecją. Po spektakularnym zwycięstwie pod Kircholmem polska husaria cieszyła się opinią niemal niezwyciężonej formacji, jednak tym razem przeciwnikiem była nowoczesna i dobrze zorganizowana armia szwedzka, która przeszła gruntowne reformy pod dowództwem Gustawa Adolfa.
W podcaście „Szumistorie” o historii husarii opowiada Jarosław Struszyński, kasztelan gniewski, porucznik chorągwi husarskiej Jego Miłości Jaśnie Wielmożnego Pana Mieczysława Struka, Marszałka Województwa Pomorskiego, fundator Panteonu Husarii w wsi Opalenie.
– Trzeba zacząć od tego, że husaria była jedną z najpiękniejszych, najbardziej doświadczonych, a zarazem najbardziej niezwyciężonych formacji kawaleryjskich w historii cywilizacji. To pierwsze istotne założenie. Drugie jest takie, że my, jako Polacy, musimy zrozumieć, iż nie wymyśliliśmy husarii od podstaw. Owszem, wykazaliśmy się ogromnym talentem i wojskowym kunsztem, czerpiąc doświadczenia zarówno od naszych przyjaciół, jak i przeciwników. Jednak pojawienie się husarii jako formacji lekkiej jazdy zawdzięczamy przede wszystkim naszym sojusznikom z Bałkanów – Serbom, Chorwatom i innym narodom tego regionu, a później także Węgrom. To właśnie oni, walcząc z Imperium Osmańskim, bronili południowego przedmurza chrześcijaństwa. Czynili to między innymi jako lekka jazda uzbrojona w kopie. I właśnie w tym tkwi źródło fenomenu husarii – mówi Jarosław Struszyński.
Do konfrontacji pod Gniewem doszło po szwedzkiej ofensywie w Prusach. Latem 1626 roku armia Gustawa Adolfa, licząca około 14 tysięcy żołnierzy, wylądowała w Piławie i w krótkim czasie zajęła szereg strategicznych miast, w tym Elbląg, Malbork, Braniewo, Tczew i Gniew. Poza zasięgiem Szwedów pozostawał jedynie Gdańsk, którego nie udało się zdobyć mimo blokady portu.
W odpowiedzi na działania przeciwnika król Zygmunt III Waza rozpoczął koncentrację wojsk. Do armii królewskiej dołączali żołnierze z różnych części Rzeczypospolitej, a także oddziały zaciężne. Wsparcia udzielił również hetman wielki litewski Lew Sapieha, który skierował pod komendę króla około dwóch tysięcy żołnierzy litewskich. Mobilizowano również pospolite ruszenie oraz prywatne wojska magnackie.
Plan strony polskiej zakładał zgromadzenie sił w Toruniu, a następnie marsz na zajęty przez Szwedów Gniew. Liczono, że oblężenie miasta zmusi Gustawa Adolfa do wyjścia w pole i podjęcia walki na warunkach dogodnych dla wojsk Rzeczypospolitej.
Polacy pojawili się pod Gniewem 18 września 1626 roku i rozpoczęli oblężenie. Choć początkowo brak odpowiedniej artylerii utrudniał zdobycie miasta, zamierzony cel został osiągnięty. Król Szwecji zdecydował się ruszyć z odsieczą załodze Gniewu, co doprowadziło do jednej z najbardziej interesujących bitew XVII wieku.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.