Fałszywe zgłoszenie o rzekomym pożarze w domu rodziny Prezydenta RP w Gdańsku postawiło na nogi służby ratunkowe i doprowadziło do pilnej interwencji. Alarm okazał się nieprawdziwy, jednak strażacy, działając zgodnie z procedurami, weszli do budynku pod nieobecność domowników.
Do zdarzenia doszło w sobotni wieczór, 23 maja. Jak poinformował na platformie X rzecznik Prezydenta RP Rafał Leśkiewicz, zgłoszenie dotyczyło rodzinnego domu Prezydenta w Gdańsku. Według przekazanych informacji, pod wskazanym adresem miał wybuchnąć pożar. Po przyjeździe na miejsce służby nie mogły zignorować alarmu, dlatego podjęły działania przewidziane w takich sytuacjach, w tym siłowe wejście do środka.
Na miejscu okazało się, że zgłoszenie było fałszywe. Incydent wpisuje się jednak w szerszy problem, na który w ostatnich dniach zwracają uwagę przedstawiciele służb i administracji państwowej — serię nieprawdziwych zgłoszeń kierowanych na numer alarmowy 112.
Rafał Leśkiewicz podkreślił, że podobne alarmy w ostatnim czasie dotyczyły także innych osób publicznych, w tym dziennikarzy oraz przedstawicieli środowisk prawicowych. Według jego relacji tego typu działania nie tylko angażują służby, ale mogą również paraliżować system ratunkowy i odciągać pomoc od realnych zagrożeń.
Sprawą zajęło się Biuro Bezpieczeństwa Narodowego. Interwencję podjął szef BBN, minister Bartosz Grodecki. W związku z serią podobnych incydentów zwołano także nocne spotkanie w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.