06.02.2026 09:30 1 OR

Ptasia grypa na Pomorzu. Zachowaj ostrożność!

fot. freepik.com

Kolejne niepokojące informacje napływają z Sopotu. Wyniki badań laboratoryjnych potwierdziły, że u następnych dzikich ptaków znalezionych na terenie miasta wykryto wysoce zjadliwą grypę ptaków HPAI, w tym groźny podtyp H5N1. Komunikat w tej sprawie przekazał Powiatowy Lekarz Weterynarii w Gdyni, apelując jednocześnie o zachowanie szczególnej ostrożności.

Badania przeprowadzone przez Państwowy Instytut Weterynaryjny w Puławach jednoznacznie wykazały obecność wirusa u martwych ptaków znalezionych na terenie Sopotu. Choć zagrożenie dotyczy przede wszystkim ptaków, służby podkreślają, że niewłaściwe zachowanie ludzi i zwierząt domowych może sprzyjać dalszemu rozprzestrzenianiu się choroby.

Sopoccy urzędnicy przypominają, by podczas spacerów – zwłaszcza w rejonach nadmorskich, parkach i terenach zielonych – zachować zdrowy rozsądek i dystans. Nie wolno dotykać dzikich ptaków, zbierać ich piór ani próbować ich dokarmiać. Psy powinny być wyprowadzane wyłącznie na smyczy, a dzieci nie powinny mieć żadnego kontaktu z ptactwem ani jego odchodami. W przypadku przypadkowego kontaktu konieczne jest dokładne umycie i zdezynfekowanie rąk.

Wszystkie przypadki znalezienia padłych lub osłabionych ptaków należy niezwłocznie zgłaszać Straży Miejskiej w Sopocie pod numerem 986. Funkcjonariusze, działając na polecenie Powiatowego Lekarza Weterynarii, prowadzą codzienne raporty dotyczące liczby i lokalizacji martwych ptaków.

Tylko w styczniu Straż Miejska interweniowała ponad 110 razy – głównie na plaży. Wśród znajdowanych ptaków były m.in. łabędzie, gęsi, mewy, kaczki oraz kormorany. Każdy przypadek jest dokumentowany i zgłaszany służbom weterynaryjnym, a martwe zwierzęta odbiera wyspecjalizowana firma, która przekazuje je do bezpiecznej utylizacji.

Służby podkreślają, że przestrzeganie podstawowych zasad ostrożności ma realne znaczenie. Zachowanie dystansu od dzikich ptaków i szybkie zgłaszanie niepokojących przypadków to najprostszy sposób, by ograniczyć ryzyko rozprzestrzeniania się groźnego wirusa.

Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected]. Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.


Czytaj również:

Trwa Wczytywanie...