19.02.2024 17:00 21 TS/MW/TTM

Olbrzymie złoża soli na Kaszubach. W gminie Puck ma powstać kopalnia

źródło: telewizjattm.pl/fot. Marek Trybański

Powraca temat kopalni soli potasowej na terenie gminy Puck. Zgodnie z obecnymi założeniami wydobycie mogłoby rozpocząć się w 2033 roku.

Historia związana z poszukiwaniem zasobów soli potasowej w powiecie puckim trwa już od niemal 10 lat. W 2014 roku KGHM Polska Miedź pozyskała koncesję na poszukiwania złóż na tym terenie. Rok później rozpoczęto pierwsze prace badawcze.

Szacunki jeszcze sprzed kilkudziesięciu lat, to jest około 30-40 lat, wskazują, że jest tutaj potencjał do koło 450 do 500 milionów ton rudy, która ma zawartość tlenku potasu od około 8 do 12 proc. - mówił we wrześniu 2015 roku w rozmowie z Twoją Telewizją Morską Maciej Koński, dyrektor Centrum Analiz Strategicznych i Bazy Zasobowej KGHM Polska Miedź.

Od tamtego czasu na terenie gminy odbywały się między innymi odwierty, które prowadzone były w różnych częściach gminy Puck. Obecnie coraz więcej mówi się już o rozpoczęciu wydobycia.

Wyniki są na tyle dobre, że powoli KGHM przygotowuje się do realizacji tego pomysłu uruchomienia kopalni soli potasowe - mówi Tadeusz Puszkarczuk, wójt gminy Puck.

Mowa o kopalni głębinowej, która umiejscowiona najprawdopodobniej byłaby na polach leżących na południowy zachód od Mieroszyna.

W tej chwili jeszcze kilka lat będą trwały prace dokumentacyjne. Powiedzmy, że skończyły się badania i prace koncepcyjne. W tej chwili, aby kopalnia mogła w ogóle zacząć funkcjonować to trzeba przejść przez długą kilkuletnią procedurę wszystkich dokumentów związanych z ochroną środowiska, z możliwością eksploatacji złoża - wyjaśnia w rozmowie z TTM Jarosław Białk, starosta powiatu puckiego.

A to oznacza przynajmniej kilka lat, które nie tylko wyznaczą dokładną lokalizację kopalni, ale także jej wpływ na środowisko i cały region, który także musi zostać przygotowany do powstania tak dużej i strategicznej inwestycji.

To jest około 12 lat. Przede wszystkim lokalizacja, miejsce, szyby wydobywcze, transport kołowy i kolejowy oraz do którego portu, bo to jest około 2,5 mln ton wydobycia rocznego. Na krajowe zapotrzebowanie to jest około 600 tys. ton. Musi wiele rzeczy się wydarzyć, żeby to zaistniało - zauważa Puszkarczuk.

Sama kopalnia ma mieć powierzchnię około 30 hektarów. Wydobycie urobku ma się odbywać poniżej 700 metrów pod ziemią. W kopalni, ale i w działalnościach jej towarzyszących ma znaleźć zatrudnienie kilka tysięcy osób, a to oznacza konieczność przeprowadzenia znacznej ilości inwestycji nie tylko kolejowych i drogowych, ale także związanych z życiem społecznym. Tymczasem najważniejszym pytaniem jest to, jak zmieni się krajobraz tego rejonu oraz jego bezpieczeństwo.

Nie mamy tej wiedzy szczegółowej. Zapewnia nas się, że układ skał i tego wszystkiego jest taki, że praktycznie bezpieczeństwo jest gwarantowane. Natomiast tych materiałów do końca jeszcze nie widzimy, bo one nie zostały nam jeszcze przedstawione - mówi wójt gminy Puck.

Trzeba opracować potężny dokument studium oddziaływania na środowisko. Tam bardzo dużo rzeczy musi zostać rozstrzygniętych i przede wszystkim ten dokument musi być skonsultowany - dodaje starosta powiatu puckiego.

Jedno z takich spotkań z przedstawicielami regionu odbyło się w pierwszej połowie lutego i służyło zapoznaniu z obecnym stanem przygotowania do inwestycji. Zgodnie z założeniami kopalnia swoją działalność miałaby rozpocząć najwcześniej w 2033 roku.

Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej, strony na X i mailowo: [email protected]. Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.


Czytaj również:

Komentarze

W trakcie ciszy wyborczej dodawanie i przeglądanie komentarzy jest zablokowane.