Ponad dziewięć miesięcy temu informowaliśmy o porozumieniu zawartym między Gdynią i Portem Gdynia w sprawie planowanego przebiegu Drogi Czerwonej. Prace wciąż stoją w miejscu, a Ministerstwo Infrastruktury zasłania się procedurami i mówi, że „trwają analizy”.
Droga Czerwona ma odciążyć zakorkowaną i nadmiernie użytkowaną Trasę Kwiatkowskiego. Realizacja inwestycji znacznie przekracza możliwości finansowe jakiegokolwiek samorządu, dlatego jej powstanie zależne jest od nakładów z budżetu centralnego i rządowych deklaracji.
Porozumienie, które podpisano między miastem i Portem Gdynia w listopadzie 2020 roku miało sprawić, że sprawa nabierze tempa. Samorząd ma bowiem związane ręce i zrobił już wszystko, co mógł, by przedsięwzięcie doszło do skutku.
Od dziewięciu miesięcy nic się jednak nie dzieje. Sytuacja niepokoi włodarzy miasta, osoby związane z gdyńskim portem oraz mieszkańców, którzy niemal codziennie narażeni są na stanie w długich korkach.
Rada Interesantów Portu Gdynia złożyła w tej sprawie oficjalne zapytanie i dopiero po kilku miesiącach otrzymała oficjalną odpowiedź z Ministerstwa Infrastruktury. Zwrotna odpowiedź niewiele wyjaśnia i w skrócie, jak podaje gdyński ratusz, brzmi: „trwają analizy”. Ministerstwo zapewnia, że Droga Czerwona wciąż jest traktowana priorytetowo i nie zgadza się z twierdzeniem sugerującym brak działań, mimo tego, że koncepcję przygotowano w listopadzie 2020 roku nadal jest na etapie wstępnej oceny.
– Resort infrastruktury prowadzi szczegółową analizę koncepcji drogowej „Droga Czerwona elementem „ostatniej mili” dostępu drogowego do Portu Gdynia i granicy państwa” (…) Przedłożona koncepcja wymaga wielu uściśleń oraz spełnienia wymogów niezbędnych do prowadzenia procesu inwestycyjnego (…) – czytamy w odpowiedzi przygotowanej przez Agnieszkę Krupę, zastępcę dyrektora Departamentu Dróg Publicznych w Ministerstwie Infrastruktury.
Kolejnymi krokami ma być m.in. analiza techniczna, środowiskowa i ekonomiczna, przygotowanie kilku wariantów przebiegu drogi i rekomendacja jednego z nich Regionalnemu Dyrektorowi Ochrony Środowiska i po jego decyzji dopiero kolejne ruchy związane z samym projektem i budową trasy.
Gdyński urząd miasta obawia się, że liczba niewiadomych stawia pod znakiem zapytania realizację całej inwestycji. Niepokojącą kwestią są finanse, które mimo wcześniejszej deklaracji nie zostały jeszcze w pełni uwzględnione w aktualnych planach wydatków.
– Ministerstwo Infrastruktury w najbliższym czasie wystąpi do Ministerstwa Finansów, Funduszy i Polityki Regionalnej o potwierdzenie zabezpieczenia w budżecie państwa środków finansowych na realizację inwestycji w infrastrukturę drogową zapewniającą dostęp drogowy do portów morskich (…) – pisze w treści resortowej odpowiedzi dla Rady Interesantów Portu Gdynia Agnieszka Krupa.
Budowa Drogi Czerwonej jest bardzo istotną inwestycją dla całego regionu. Nowa arteria prowadząca m.in. ciężki tranzyt bezpośrednio do Portu Gdynia od lat jest jednym z kluczowych elementów dyskusji o infrastrukturalnej przyszłości miasta. Jak zaznacza miasto, jest absolutnym priorytetem drogowym ze względu na stan techniczny przeciążonej Trasy Kwiatkowskiego i rosnący ruch samochodowy oraz przez inwestycje w samym porcie – m.in. planowaną budowę nowego Portu Zewnętrznego czy pogłębienia wejścia do portu, które oznaczać będzie zawinięcia większych jednostek.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.