Na Pomorzu, jak i w całej Polsce nie ustają demonstracje ludzi, którzy nie zgadzają się z ogłoszonym przez Trybunał Konstytucyjny wyrokiem w sprawie zaostrzenia prawa aborcyjnego. Do kolejnych demonstracji doszło w środę (28 października) na całym Pomorzu – m.in. w Wejherowie, Redzie, Rumi i całym Trójmieście.
O godzinie 17:30 z Wejherowa Śmiechowa wyruszyły samochody w kierunku Rumi. Następnie wspólnie z mieszkańcami Redy i Rumi pojadą z powrotem w kierunku Wejherowa. Warto zaznaczyć, że protesty odbywają się w pokojowej atmosferze. Dźwięki klaksonów, które rozbrzmiewają teraz w wielu miastach mają jedynie podkreślić manifestację i solidarność z walczącymi o swoje prawa kobietami.
W środę (28 października) o godz. 17:00 rozpoczął się protest pod pomnikiem Jakuba Wejhera w Wejherowie.
– Prawo i Sprawiedliwość mimo, że ma taką ładną nazwę, to prawo łamie. Frekwencja jest duża, szczególnie, że jest to już okres tygodnia, a ludzi wciąż przybywa. Uważamy, że władza nas okłamuje, nie szanuje kobiet i wprowadzając tak restrykcyjną ustawę zabiera kobietom prawo do decydowania o samych sobie – mówi Longin Skrzypiński z zarządu pomorskiego KOD.
W okolicy Placu Jakuba Wejhera, a dokładnie przed parafią Trójcy Świętej zebrali się także inni, którzy bronili kościoła przed ewentualnymi atakami. Nie doszło na miejscu do żadnych konfrontacji.
We wtorek (27 października) prezes partii PiS Jarosław Kaczyński wydał oświadczenie w sprawie wyroku ogłoszonego w czwartek (22 października) przez Trybunał Konstytucyjny. Jego słowa wzbudziły wiele kontrowersji. Niewykluczone więc, że liczba protestów zamiast się zmniejszać – wzrośnie.
– 22 października Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok w sprawie zgodności z Konstytucją z art. 4a 1 pkt 2 ustawy z dnia 7 stycznia 1993 r., która zakazuje aborcji, ale dozwala dokonania jej w pewnych okolicznościach, w tym przy ciężkim uszkodzeniu dziecka w okresie prenatalnym lub ciężkiej choroby prowadzącej do śmierci. Ten wyrok jest całkowicie zgodny z Konstytucją. Co więcej, w świetle Konstytucji innego wyroku w tej sprawie być nie mogło – powiedział Jarosław Kaczyński we wtorkowym oświadczeniu.
Według prezesa PiS „depozyt moralny, który jest dzierżony przez kościół to jedyny system moralny, który jest w Polsce powszechnie znany. Jego odrzucenie to nihilizm, który widać w tych protestach, wyrażaniu ekspresji i wulgarności”. Ponadto podczas środowego (28 października) przemówienia w Sejmie Jarosław Kaczyński zwrócił się bezpośrednio do opozycji ze słowami: „Narażacie ludzi na śmierć, jesteście przestępcami. Wy, wzywając do demonstracji powodujecie takiego rodzaju niebezpieczeństwa i odpowiecie za to”.
Nie ustają także głosy, że wkrótce może czekać nas kolejny lockdown. W świetle prawa nowe, surowe obostrzenia powinny zakończyć wszelkiego rodzaju protesty. Czy tak się stanie? Nie można mieć takiej pewności, ponieważ wśród protestujących są tacy, którzy deklarują, że „nie złożą broni" i będą dalej walczyć o prawa kobiet.
Jarosław Kaczyński w oświadczeniu powiedział, że obecnym demonstracją należy się sprzeciwić, że jest to obowiązek państwa, ale także obywateli. Powiedział także, że w chwili, gdy wszelkiego rodzaju zgromadzenia powyżej pięciu osób są zakazane, organizowane protesty będą z całą pewnością kosztować wielu ludzi życie.
– W szczególności musimy bronić polskich kościołów. Musimy ich bronić za każdą cenę. Wzywam wszystkich członków Prawa i Sprawiedliwości i wszystkich, którzy nas wspierają do tego, by wzięli udział w obronie kościoła, w obronie tego, co jest dziś atakowane.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.