22.10.2020 17:52 4 NW/gdynia.pl

Niższe zasiłki dla młodych matek? Panie wiceprezydent apelują do parlamentarzystów

Źródło:gdynia.pl

Wiceprezydent Wejherowa Beata Rutkiewicz i Katarzyna Gruszecka-Spychała, wiceprezydent Gdyni wystosowały apel do parlamentarzystów. Chodzi o młode matki i kobiety w ciąży, które w wyniku błędu legislacyjnego, jaki wkradł się do tarczy antykryzysowej, otrzymują znacznie niższy zasiłek, niż mogły się tego spodziewać.

Zasiłki to nie rzadko główne, jak nie jedyne, źródło dochodu młodych matek i kobiet, które spodziewają się dziecka. Obecnie wysokość zasiłku jest nawet o połowę niższa, a wynika to z błędu legislacyjnego, który wkradł się do tarczy covidowej.

Ostatnie dni dobitnie wskazują, jak często pospieszna legislacja obfituje w błędy. Niestety pomyłki, także niezamierzone, tworzą stan prawny. Jeśli już do nich dochodzi, trzeba je jak najszybciej naprawiać, tak by ich negatywne skutki przestały dotykać Polki i ich dzieci – mówią wiceprezydent Gdyni Katarzyna Gruszecka-Spychała i Beata Rutkiewicz, wiceprezydent Wejherowa, które oprócz zajmowanych stanowisk pełnią także funkcję współprzewodniczących Komisji Społeczno-Gospodarczej Obszaru Metropolitalnego Gdańsk–Gdynia–Sopot.

Tarcza antykryzysowa pozwoliła obniżać pracodawcom wymiar pracy pracowników, aby ratować ich miejsca pracy. Rozwiązanie to, choć brutalne, było dość powszechnie akceptowane, jako mniejsze zło. Rykoszetem dostało się kobietom ciężarnym i młodym mamom. Jeżeli w trakcie ciąży został obniżony etat i wynagrodzenie, to zasiłki chorobowe i macierzyńskie liczone były od tej obniżonej podstawy, nie tej pierwotnej - nawet jeśli etat wracał do pełnego wymiaru. Kobieta, która do pracy przestała chodzić w chwili obniżenia wypłaty, niższy zasiłek będzie dostawać do końca urlopu, czytamy na gdynia.pl.

Wcześniej, taki zasiłek wyliczany był na podstawie średniego wynagrodzenia za 12 miesięcy wstecz, biorąc pod uwagę także premie i nagrody. W praktyce oznacza to, że obniżka wynosi około połowę, a nie 20 proc.

Swój błąd zauważył ustawodawca, ponieważ poprawił sytuację pań, którym zasiłek zmienił się, co do rodzaju w trakcie obowiązywania tarczy (np. Z chorobowego na macierzyński). Nie naprawiło to jednak sytuacji, a wręcz pogłębiło niesprawiedliwość, gdyż tylko niektórym kobietom przyznano korektę.

Na tę sytuację nie pozostały obojętne wiceprezydent Wejherowa Beata Rutkiewicz i wiceprezydent Gdyni Katarzyna Gruszecka-Spychała. Zwracają się one do parlamentarzystów o szybką reakcję i wprowadzenie zmian. Na chwilę obecną Senat w druku nr 648 zgłosił projekt ustawy zmierzającej do poprawki.

Apelujemy o jej jak najszybsze uchwalenie. Jesteśmy blisko naszych mieszkańców, znamy kobiety, rodziny, które dobrze i roztropnie planowały swoją sytuację, a teraz nagle już nie stać ich na dziecko. Mamy nadzieję, że w tej sprawie troska o dobro wspólne przeważy nad polityką, a zgoda będzie powszechna – piszą Gruszecka-Spychała i Rutkiewicz w apelu.

Apel spotkał się z pozytywną opinią m.in. wywodzącego się z Gdyni senatora Sławomira Rybickiego i posła Marka Rutka.

Na skutek pośpiechu legislacyjnego często z Parlamentu, a w szczególności z Sejmu, wychodzą ustawy, które są niedoskonałe – pełne luk i błędów prawnych. Chcę podziękować paniom prezydent Beacie Rutkiewicz i Katarzynie Gruszeckiej-Spychale za dostrzeżenie jednej z ważnych ustaw. Apel do parlamentarzystów jest jak najbardziej zasadny i będę prosił posłów – ponieważ projekt ustawy, która naprawia błędy, jest obecnie w Sejmie – aby tę nieprawidłowości jak najszybciej skorygować. To jest dowód na to, że tworzone prawo powinno być konsultowane z zainteresowanymi środowiskami, z samorządami i ekspertami – komentuje Sławomir Rybicki, senator RP.

– *Wiadomo, że na kobiety, na matki spadł bardzo duży ciężar. Musiały zająć się dziećmi, które przez – z początku całkowite, a teraz częściowe – zamknięcie szkół mają nowe obowiązki. W związku z tym, jak najbardziej ten zasiłek im się należy i powinien być wypłacany w pełnej wysokości. Ja i cały klub parlamentarny Lewicy popieramy ten wniosek i będziemy apelować do rządzących, aby wysiłek kobiet i matek został doceniony – mówi Marek Rutka, poseł na Sejm RP.


Czytaj również:

Trwa Wczytywanie...

Chcesz przeczytać więcej?

Wyłącz adblocka.

Dziękujemy :)


ODBLOKUJ NADMORSKI24