Ksiądz kanonik Franciszek Lisiński był bliski nie tylko mieszkańcom Redy ale także wiernym z całego regionu. Dziś to właśnie oni przyszli po raz ostatni pożegnać swojego kapłana, który z parafią pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny był związany od 42 lat.
Uroczystą Pogrzebową Mszę świętą sprawował arcybiskup Sławoj Leszek Głódź, a wartę honorową przy trumnie zmarłego kapłana pełnili druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej. Arcybiskup Sławoj Leszek Głódź podkreślał zaangażowanie księdza kanonika w sprawy wiernych.
– Obecność takiej rzeszy ludzi świadczy o wdzięczności, bo przyprowadziła ich dzisiaj wdzięczność wobec osoby księdza, który przez 42 lata tu gorliwie pracował i służył – zaznaczał abp Sławoj Leszek Głodź, metropolita gdański. – Pan Bóg tak chciał, choć ksiądz jest kilka lat młodszy ode mnie, myślę, że Reda będzie mu wdzięczna za te lata pracy.
Dla wiernych ksiądz Franciszek był przede wszystkim powiernikiem spraw duchowych, cierpliwym spowiednikiem i pasterzem, który mimo ciężkiej choroby służył im każdego dnia. Ksiądz został pochowany na cmentarzu parafialnym w Redzie, gdzie był także kapelanem ochotników z Redy i Rumi, stąd prócz wiernych i duchownych, w ostatniej drodze towarzyszyli mu także licznie zgromadzeni strażacy. Druhowie z OSP pożegnali swojego kapelana sygnałem strażackich syren.
– Pierwsza parafia, w której był ksiądz kanonik to były moje rodzinne strony, wspólnie wielokrotnie rozmawialiśmy na rożne tematy, będę o tym pamiętał – wspomina Wiesław Kornacki, prezes Zarządu Miejskiego Związku OSP RP Reda-Rumia. – Był człowiekiem pracowitym, sumiennym i bardzo uczuciowym. Dla niego wiara w ludzi była całym życiem. Od 2013 roku był także naszym kapelanem, uczestniczył w naszych uroczystościach. Jesteśmy mu za to wdzięczni.
– Ksiądz przygotowywał mnie do komunii, zawsze był miły i sympatyczny, będzie mi go brakowało – wspominała Pani Ania z Redy.
Ksiądz kanonik Franciszek Lisiński zmarł 6 lutego, mając 73 lata. Pozostanie jednak na zawsze we wspomnieniach wiernych.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.