10.01.2019 16:00 2 mike/TTM

Nie każda zguba przepada bezpowrotnie

Fot. Marek Trybański/TTM

Osoby, które nigdy niczego w życiu nie zgubiły, są w mniejszości. Żyjemy w ciągłym pośpiechu, co sprawia, że na co dzień towarzyszy nam roztargnienie. A to sprzyja gubieniu… niemal wszystkiego, począwszy od kluczy, a skończywszy na jednośladach. Na szczęście, przynajmniej część zgub da się odzyskać.

Klucze, portfele, zegarki, telefony, dokumenty, elementy garderoby… Co łączy te wszystkie przedmioty? Bardzo często są gubione. Również nasi Czytelnicy wielokrotnie zgłaszali się z prośbą o pomoc w poszukiwaniu swojej zguby na Facebooku. I bardzo nas to cieszy, że poszukiwania często kończyły się powodzeniem.

Jak wskazują dane statystyczne, ponad połowa zgubionych przedmiotów na zawsze zmienia właściciela. Jednak zgubienie danej rzeczy nie oznacza jej bezpowrotnej utraty. Oprócz wspomnianych mediów społecznościowych, często bezcenna okazuje się ludzka uczciwość.

Takie zdarzenie mieliśmy na placu Jakuba Wejhera. W znalezionym portfelu znajdowała się duża ilość gotówki – wspomina Zenon Hinca, komendant Straży Miejskiej w Wejherowie. –Znalazca oddał portfel do straży miejskiej, natomiast zgodnie z przepisami znalazcy należy się 10 procent znaleźnego, co strony załatwiają już między sobą – dodaje.

Aby nie zarazić się na zarzut przywłaszczenia rzeczy znalezionej, zdecydowanie lepiej jest liczyć na znaleźne. Według obowiązującego prawa, jeśli znamy osobę, do której należy zguba, trzeba niezwłocznie ją zawiadomić i wezwać do odbioru przedmiotu. W przypadku, gdy nie znamy właściciela znalezionej rzeczy, należy zawiadomić starostwo powiatowe. Przedmioty znalezione w budynkach użyteczności publicznej powinny trafić do zarządców takich gmachów. A co ze środkami transportu publicznego? Zguby powinny być przekazane podmiotowi organizującemu przewozy.

Wbrew pozorom, kwestia znaleźnego nie powinna być interpretowana uznaniowo. Zagadnienie to reguluje Ustawa z dnia 20 lutego 2015 roku o rzeczach znalezionych. Dziesięcioprocentowe znaleźne jest zatem umocowane prawnie – nie należy go postrzegać jako dobrej woli właściciela. Oczywiście nie w każdym wypadku otrzymamy 10-procentowy zwrot wartości znalezionej rzeczy. Nie należy na to liczyć w przypadku przedmiotów, których posiadanie jest ograniczone prawem (np. broń, amunicja, materiały wybuchowe), czy też dokumentów. Takie znaleziska należy dostarczyć do najbliższego komisariatu policji bądź powiadomić policjantów o ich znalezieniu.

Najczęściej gubionymi przedmiotami są klucze, których teoretycznie powinniśmy pilnować najbardziej. Ich cały stos zalega u wejherowskich strażników miejskich. Jednak do straży miejskiej trafiają też mniej typowe przedmioty. W 2018 roku było to m.in. osiem rowerów czy skuter, a nawet wózek dziecięcy.

Mieliśmy taki przypadek, że wózek stał na ulicy, bo pani po prostu zapomniała go zabrać, a później ktoś przestawił go dalej – potwierdza Zenon Hinca.

Fot. Marek Trybański/TTM

Fot. Marek Trybański/TTM

Zguby można szukać również w magazynie Powiatowego Biura Rzeczy Znalezionych przy ulicy 3 Maja w Wejherowie.

W kilku przypadkach udało się nam znaleźć właściciela. Z reguły było to portfele, w których znajdowały się dokumenty. W ten sposób łatwo było namierzyć właściciela. Po dwóch latach od przechowywania zguby stają się własnością starostwa – wyjaśnia Katarzyna Lider z Biura Rzeczy Znalezionych w Starostwie Powiatowym w Wejherowie.

Fot. Marek Trybański/TTM

Fot. Marek Trybański/TTM

Bardzo dużo przedmiotów jest gubionych w środkach komunikacji miejskiej.

Są to telefony komórkowe, klucze, w tym te do samochodów, plecaki, parasolki i czapki – wylicza Hanna Serkowska z Biura Rzeczy Znalezionych SKM. – Wśród wyróżniających się rzeczy był wózek inwalidzki – podsumowuje.


Czytaj również:

Trwa Wczytywanie...

Chcesz przeczytać więcej?

Wyłącz adblocka.

Dziękujemy :)


ODBLOKUJ NADMORSKI24