Od poniedziałkowego (9 lipca) poranka otrzymywaliśmy od naszych Czytelników fotografie białych brył leżących na plażach. Jest to parafina, którą wyrzuciło morze. Czy jest się czego obawiać?
Plaże od Ustki aż po Półwysep Helski zasypały białe bryły, a Czytelnicy zastanawiają się, czym są wyrzucane przez morze odpady. To parafina.
– Prawdopodobnie jakiś statek który przepłynął, płukał zbiorniki i zrzucił to do wody. W tej zimnej wodzie to stwardniało i zostało na plaży – mówi Roman Kołodziejski, kierownik Inspektoratu Ochrony Wybrzeża. – To nie jest trujące, ale, niestety, kłopotliwe. To nie jest pierwszy raz. Na 99% to "coś" pochodzi z płukania i nie stwarza żadnego zagrożenia.
Takie zdarzenia miały już miejsce kilka razy. Mimo to postanowiono przebadać wyrzucone przez morze bryłki.
– Pobraliśmy próbki, dzisiaj (9 lipca – red.) przyjadą i oddajemy je do laboratorium – dodaje Roman Kołodziejski.
Na ten moment zajęto się oczyszczaniem plaż. Prace polegają na ręcznym zbieraniu parafiny.
– Według mojej wiedzy i doświadczenia, z punktu widzenia bezpieczeństwa i zdrowia nie ma się czego bać. Żeby to potwierdzić, zlecimy przebranie próbek. A to co się da, to już ludzie zbierają. Włączają się gminy, nasi pracownicy i straż pożarna – podsumowuje Roman Kołodziejski.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.