Przez dziesięciolecia przy ul. Partyzantów 2 w Rumi działało miejsce, które pamiętają całe pokolenia mieszkańców i turystów. Kaktusiarnia Łucji i Andrzeja Hinzów, pełna egzotycznych roślin, szkolnych wycieczek i rodzinnych wspomnień, kończy działalność.
Początki Kaktusiarni sięgają rodzinnego gospodarstwa ogrodniczego prowadzonego przez Stanisława i Annę Hinzów. Z czasem wśród uprawianych roślin zaczęło pojawiać się coraz więcej sukulentów i kaktusów. Przełom nastąpił w latach 60., gdy rodzina zaczęła samodzielnie wysiewać rośliny z nasion sprowadzanych z zagranicy.
Kolekcja rosła z roku na rok. W okresie największego rozkwitu Kaktusiarnia zajmowała 11 szklarni o łącznej powierzchni około 1300 metrów kwadratowych. Znajdowało się w nich około 7000 gatunków kaktusów i innych sukulentów, a liczba wszystkich roślin miała sięgać nawet miliona.
Rumską kolekcję uznawano za jedną z największych w Europie. Rośliny prezentowano na wystawach w całej Polsce, a do Kaktusiarni przyjeżdżali goście z kraju i zagranicy. W czasach największej popularności miejsce potrafiło odwiedzić nawet 20 autokarów dziennie.
Kaktusiarnia nigdy nie była wyłącznie sklepem. Właściciele stworzyli miejsce otwarte dla zwiedzających, w którym można było poznać egzotyczne gatunki, zobaczyć imponujące okazy i dowiedzieć się więcej o ich uprawie.
Wśród najbardziej charakterystycznych roślin były między innymi „Fotel teściowej”, „Głowa starca” czy Agawa królowej Wiktorii.
Kaktusiarnię odwiedzali między innymi Elżbieta Dzikowska i Jerzy Gruza. Przyjeżdżały tam szkolne wycieczki, rodziny i pasjonaci roślin. Dla wielu mieszkańców regionu miejsce stało się częścią dziecięcych wspomnień.
W 1993 roku działalność przejęli Łucja i Andrzej Hinzowie. Praca przy roślinach wypełniała niemal całe ich życie. Podlewanie, rozmnażanie, zapylanie, wysiewanie nasion i pielęgnacja tysięcy okazów wymagały ogromnego zaangażowania.
– Nie mieliśmy nigdy urlopu, ale nie zamieniłbym swojego życia na żadne inne – podsumowuje Andrzej Hinz.
Poważnym ciosem dla gospodarstwa była burza i gradobicie w 2013 roku, które zniszczyły część szklarni. Odbudowanie kolekcji w dawnym rozmiarze okazało się niemożliwe.
Dziś właściciele zdecydowali się zakończyć działalność i przejść na emeryturę.
Drzwi Kaktusiarni nie zostały jednak jeszcze zamknięte. Nadal można odwiedzić szklarnie i kupić znajdujące się tam rośliny. Kaktusiarnia przy ul. Partyzantów 2 w Rumi jest otwarta od poniedziałku do piątku w godzinach 9–17 oraz w soboty od 9 do 15.
To ostatnia okazja, by zajrzeć do miejsca, które przez ponad sześć dekad tworzyło wyjątkową część historii Rumi – i zabrać do domu choć niewielki fragment tej niezwykłej kolekcji.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.