'Kawałek Gdańska zostanie ze mną na zawsze'. Konsul Ukrainy kończy misję i żegna się z Pomorzem

niedziela, 29 marca 2026, 09:00
Zdjęcie: Gdańsk
Zdjęcie: Gdańsk

Po czterech i pół roku intensywnej służby Oleksandr Plodystyi, konsul generalny Ukrainy w Gdańsku, kończy swoją dyplomatyczną misję w Polsce. Jego kadencja przypadła na jeden z najtrudniejszych okresów w najnowszej historii jego kraju, od pierwszych miesięcy przed pełnoskalową wojną, przez dramatyczne dni po 24 lutego 2022 roku, aż po lata solidarności i odbudowy. Przed wyjazdem do Kijowa konsul opublikował niezwykle osobisty list skierowany do mieszkańców Gdańska, całego Pomorza oraz sąsiednich województw. Wzruszające pożegnanie odbyło się również w murach Dworu Artusa, gdzie konsul otrzymał z rąk władz województwa pomorskiego specjalne odznaczenie.

Oleksandr Plodystyi objął stanowisko konsula generalnego Ukrainy w Gdańsku w 2021 roku. Nikt wówczas nie przypuszczał, jak dramatyczne wydarzenia nadejdą zaledwie kilka miesięcy później. Jego misja, która miała być zwykłą rotacją dyplomatyczną, przekształciła się w nieustanną walkę o pomoc humanitarną, wsparcie dla uciekinierów i budowanie mostów między Polakami a Ukraińcami w jednym z najczarniejszych momentów współczesnej Europy.

Teraz, gdy żegna się z Gdańskiem, robi to w sposób, który wielu mieszkańców zapamięta na długo – nie oficjalnym komunikatorem, ale ciepłym, pełnym emocji listem pożegnalnym.

"To była droga, którą przeszliśmy razem"

W swoim liście, skierowanym przede wszystkim do gdańszczanek i gdańszczan, ale także do mieszkańców całego regionu, konsul nie kryje wzruszenia. Pisze, że minione lata nie były dla niego wyłącznie służbą – to była przede wszystkim wspólna droga przez czas prób, zmian, zmagań, ale też nadziei.

Patrzę wstecz i uświadamiam sobie: te lata nie były tylko służbą, to była droga, którą przeszliśmy razem – napisał Plodystyi.

Jak podkreśla, Gdańsk i Pomorze, a wraz z nimi województwa kujawsko-pomorskie, warmińsko-mazurskie i zachodniopomorskie, stały się dla niego nie tylko miejscem pracy. To właśnie tu, jak pisze, uczył się człowieczeństwa, solidarności i jedności. Wskazuje przy tym, że szczególne znaczenie ma dla niego fakt, iż w Gdańsku – mieście o bogatej tradycji solidarnościowej – wzajemny szacunek i równe traktowanie wszystkich ludzi pozostają w centrum uwagi.

W liście konsul wielokrotnie dziękuje i robi to w sposób niezwykle osobisty, nie pomijając nikogo, kto przez te lata był blisko.

Przede wszystkim kieruje słowa uznania pod adresem Ukraińców mieszkających na Pomorzu i w całej północnej Polsce.

Jesteście sercem wszystkiego, co robimy. Wasz przykład odporności, wzajemnej pomocy, inicjatyw, miłości do Ojczyzny, inspirowanej każdego dnia – pisze.

Równie mocne słowa kieruje do polskich partnerów i przyjaciół. Dziękuje im za szczerość, za otwarte drzwi i serca, za sojusz, który – jak podkreśla – był odczuwalny zarówno w słowach, jak i w czynach. W tym kluczowym czasie – bez przesady – polskie wsparcie dla Ukrainy nazywa bezcennym.

Nie zapomina też o wolontariuszach. W jednym z najbardziej przejmujących fragmentów listu zauważa, że w pewnym okresie, począwszy od 2022 roku, każda Polka i każdy Polak byli wolontariuszami. To zdanie najlepiej chyba oddaje skalę społecznego odruchu solidarności, jaki przetoczył się przez Polskę po wybuchu pełnoskalowej wojny.

Rodzina, współpracownicy i Siły Zbrojne Ukrainy W swoim pożegnaniu Oleksandr Plodystyi nie pomija również tych, którzy byli przy nim najbardziej prywatnie i służbowo.

Dziękuje swojej rodzinie – żonie i synowi – za wsparcie w trudnych chwilach. I dodaje coś, co chwyta za serce: najtrudniejsze dla jego bliskich jest to, że syn, mając zaledwie 13 lat, będzie musiał w przyszłym tygodniu pójść do piątej szkoły. W praktyce oznacza to, że chłopiec częściej widzi swojego ojca na zdjęciach i filmach niż osobiście. To cena, jaką płacą rodziny dyplomatów pracujących w kryzysowych warunkach.

Konsul dziękuje także swoim kolegom z Konsulatu – tym, na których ramionach zawsze mógł polegać. Razem – jak pisze – pokonali to, co wydawało się zbyt trudne, i stworzyli to, co wydawało się zbyt ambitne.

Na koniec kieruje podziękowania do Sił Zbrojnych Ukrainy. Bez nich – podkreśla – nie byłoby ani nowoczesnej, niepodległej, demokratycznej Ukrainy, ani Konsulatu Ukrainy w Gdańsku.

Uroczyste pożegnanie w Dworze Artusa List to nie jedyna forma pożegnania. W sobotę 28 marca w zabytkowych murach Dworu Artusa w Gdańsku odbyło się wyjątkowe i – jak relacjonują świadkowie – niezwykle poruszające spotkanie pożegnalne z udziałem konsula oraz jego małżonki.

Wzięli w nim udział przedstawiciele władz województwa pomorskiego: Marcin Skwierawski, wicemarszałek województwa, oraz Agnieszka Baranowska, członkini zarządu województwa. Obecna była również Beata Koniarska, która w mediach społecznościowych opisała to wydarzenie jako czas pełen wzruszeń, refleksji i wdzięczności.

Podczas uroczystości konsul został uhonorowany medalem "De Nihilo Nihil Fit" – symbolem tego, że wielkie rzeczy powstają dzięki pracy, determinacji i sercu wkładanemu w każde działanie. To wyróżnienie dla kogoś, kto przez ostatnie cztery i pół roku pracował w warunkach ekstremalnego stresu i niepewności, nabiera szczególnego znaczenia.

Wicemarszałek Skwierawski i członkini zarządu Baranowska podziękowali konsulowi za niezwykłe zaangażowanie, oddanie i wkład w rozwój relacji polsko-ukraińskich, a także za obecność w najtrudniejszych momentach i za budowanie mostów między oboma narodami.

Konsul Oleksandr Plodystyi wraca teraz do Kijowa, gdzie czekają na niego nowe zadania i nowa strona pracy dla Ukrainy. Jedno jest pewne – jak sam przyznaje, nie wyjeżdża z pustymi rękami.

Kiedy opuszczam Gdańsk, zabieram ze sobą nie walizki dokumentów, lecz setki ciepłych wspomnień, twarzy, rozmów, wydarzeń. Zabieram ciepło tej społeczności, wasze zaufanie i poczucie wielkiego honoru, by wam służyć – pisze.

I dodaje w ostatnim, chyba najważniejszym zdaniu: Ale kawałek Gdańska zostanie ze mną na zawsze.

Uczestnicy sobotniego pożegnania w Dworze Artusa podkreślali natomiast, że choć konsul fizycznie opuszcza Gdańsk, to relacje, które zbudował, pozostaną. Jak napisała Beata Koniarska: To nie jest pożegnanie, to do zobaczenia.

Dla tysięcy Ukraińców, którzy znaleźli schronienie na Pomorzu, i dla Polaków, którzy otworzyli przed nimi swoje domy i serca, Oleksandr Plodystyi pozostanie symbolem dyplomacji, która nie bała się zejść z oficjalnych salonów na ulice, do magazynów z darami i na punkty recepcyjne.

Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected]. Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.

Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.

Wiadomości

Koniec pewnej epoki. Słynna Kaktusiarnia kończy działalność
wtorek, 8 września 2026

Koniec pewnej epoki. Słynna Kaktusiarnia kończy działalność

Będzie nowa przychodnia. Szpital zaprasza na otwarcie
wtorek, 8 września 2026

Będzie nowa przychodnia. Szpital zaprasza na otwarcie

Modernizacja linii 202 zmieni komunikację w Wejherowie
wtorek, 8 września 2026 2

Modernizacja linii 202 zmieni komunikację w Wejherowie

Jak będzie działać przyszła Metropolia? Co zmieni wspólny bilet? Jaką rolę będą miały mniejsze gminy i powiaty? Obszar Metropolitalny zaprasza na spotkania z mieszkańcami
Materiał partnera
Nowe
wtorek, 8 września 2026

Jak będzie działać przyszła Metropolia? Co zmieni wspólny bilet? Jaką rolę będą miały mniejsze gminy i powiaty? Obszar Metropolitalny zaprasza na spotkania z mieszkańcami

Apelują o tor rowerowy. Jest petycja mieszkańców i zapowiedź rozmów
Od czytelników
wtorek, 8 września 2026

Apelują o tor rowerowy. Jest petycja mieszkańców i zapowiedź rozmów

Dziecięcy bucik i fragment szelek we wraku. Archeolodzy odkrywają kolejne tajemnice „Portowca”
poniedziałek, 7 września 2026 1

Dziecięcy bucik i fragment szelek we wraku. Archeolodzy odkrywają kolejne tajemnice „Portowca”

Kibice będą mogli liczyć na  „pioruny” przy stole? Nowy zawodnik ATS MT Rumia!
poniedziałek, 7 września 2026

Kibice będą mogli liczyć na „pioruny” przy stole? Nowy zawodnik ATS MT Rumia!

Zgubił się szukając grzybów. Policja: "Zachował zimną krew"
poniedziałek, 7 września 2026 1

Zgubił się szukając grzybów. Policja: "Zachował zimną krew"

Wzmożony ruch wojsk na Pomorzu. Apel Dowództwa Generalnego
Ważne
poniedziałek, 7 września 2026 4

Wzmożony ruch wojsk na Pomorzu. Apel Dowództwa Generalnego

Potrącił 4-latka na rowerze. Był po alkoholu i miał mefedron
poniedziałek, 7 września 2026 11

Potrącił 4-latka na rowerze. Był po alkoholu i miał mefedron

Nasze kamery

Zobacz wszystkie →