09.08.2018 08:35 18 mike/TTM

Specjalna komisja sprawdzi feralne przejście dla pieszych w Wejherowie

Fot. TTM

Przejście dla pieszych na ulicy I Brygady Pancernej WP w Wejherowie, nieopodal centrum handlowego i skrzyżowania z ulicą Kociewską, zaczęło sprawiać coraz więcej problemów. Powodem jest zmiana jego charakteru na dwuetapowe. To właśnie najprawdopodobniej stało się przyczyną tragicznego wypadku, do którego doszło we wtorek (7 sierpnia). Aby zapobiec podobnym zdarzeniom, powołano specjalną komisję.

Aby pokonać obie jezdnie krajowej szóstki, trzeba zwrócić uwagę na dwa sygnalizatory świetlne. Dotąd oba wyświetlały zielone światło. Teraz się to zmieniło, wspomniane przejście dla pieszych pełni bowiem funkcję dwuetapowego. Nie każdy pieszy jednak się zatrzymuje przed sygnalizatorem.

Jak ustalili mundurowi z Komendy Powiatowej Policji w Wejherowie, to właśnie było prawdopodobną przyczyną wypadku, w wyniku którego zgięła w tym miejscu 50-latka, mieszkanka Wejherowa, potrącona przez samochód osobowy. Kierowca jadący w stronę Redy, również mieszkaniec miasta, nie miał szans, by uniknąć wypadku. Był trzeźwy.

Ze wstępnych ustaleń policjantów, którzy pracowali na miejscu zdarzenia wynika, że 50-latka wtargnęła na przejście dla pieszych pomimo tego, że miała czerwone światło. Kobieta weszła na przejście dla pieszych wprost pod nadjeżdżający pojazd – potwierdza wejherowska policja.

Tę samą wersję wydarzeń potwierdzili świadkowie, którzy w tym czasie czekali przed przejściem dla pieszych, aż światło zmieni się na zielone. Dokładne przyczyny wypadku będą jednak badane, bo sytuację na skrzyżowaniu analizuje specjalnie powołana komisja. W opisywanym miejscu w ostatnim czasie zmieniło się wiele. Uruchomiono m.in. lewoskręt na krajową szóstkę z ulicy Kociewskiej.

Przejście, które wcześniej było jednoetapowe, jest teraz dwuetapowe. Tego typu przejścia spowalniają ruch dla pieszych, co jest spowodowane koniecznością udrożnienia ruchu w lewo, w kierunku Gdyni – wyjaśnia Robert Lorbiecki, dyrektor Zarządu Drogowego dla Powiatu Puckiego i Wejherowskiego.

Te zmiany to bezpośredni efekt zamknięcia remontowanej ulicy Rybackiej. Jest to rozwiązanie tymczasowe, na okres remontu. O ile kierowcy mają łatwiej, piesi muszą czekać dłużej i zachować dodatkową czujność. Dodatkowo, aby zatrzymać sznur pojazdów, najpierw trzeba wcisnąć przycisk.

Większość pieszych uważa, że są to zmiany, które utrudniają przemieszczanie się na drugą stronę ulicy. Uwagę zwraca również fakt, że na przejściu, mimo wprowadzonych zmian, nie pojawiły się stosowne oznaczenia. Okazuje się, że formalnie nie musi ich być.

To opiniuje Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, opiniuje też województwo, policja, starostwo powiatowe… Jest bardzo dużo urzędów, przez które taka decyzja musi przejść – dodaje Robert Lorbiecki.

Tymczasem wielu mieszkańców Wejherowa mówi wprost, że chociaż korzystają z przejścia, nie zwrócili uwagi na wprowadzone zmiany. Czas pokaże, czy na pasach pojawią się jakieś zmiany. Póki co, służby apelują o uważne przechodzenie przez jezdnię.

Pamiętajmy, by nie chodzić na pamięć – apeluje sierż. sztab. Karolina Pruchniak, zastępca oficera prasowego Komendy Powiatowej Policji w Wejherowie. – Należy przechodzić przez jezdnię wyłącznie wtedy, gdy jest zielone światło – podsumowuje.


Czytaj również:

Trwa Wczytywanie...