Ojciec podejrzany o zamordowanie swojej pięcioletniej córki w chwili popełniania zbrodni był pod wpływem marihuany oraz leków, przez co był niepoczytalny. Najprawdopodobniej taką opinię wydali biegli, którzy przeprowadzali czterotygodniową obserwację mężczyzny.
W kontekście sprawy bardzo ważna jest opinia biegłych psychiatrów. Z nieoficjalnych informacji wynika, że Mariusz L. w chwili dokonania zbrodni był niepoczytalny.
Przypomnijmy, że do zbrodni doszło pięć miesięcy temu na terenie Parku Brzeźnieńskiego w Gdańsku. To właśnie tam podejrzany najpierw miał zamordować Milenkę, a następnie porzucić jej ciało. Poszukiwanie sprawcy trwało kilka godzin. Mariusz L. nie był w stanie wyjaśnić, dlaczego zabił własne dziecko. Wyniki badania toksykologicznego krwi wykazały, że przed zbrodnią mężczyzna zażywał marihuanę oraz leki.
W dzień zabójstwa 31-latek wypisał się na własne żądanie z jednego z gdańskich szpitali, gdzie przebywał na oddziale detoksykacyjnym, ponieważ miał problemy z uzależnieniem od zażywania środków odurzających.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.