W Kosakowie odbyła się kolejna Sesja Rady Gminy Kosakowo, w trakcie której wójt spełnił postulaty omawiane w trakcie spotkania z wojewodą. Przypomnijmy, że na ostatniej sesji protestowali mieszkańcy, którzy są przeciw idei budowy podziemnych magazynów gazu. Jeden z nich wjechał do budynku z taczką, aby w ten sposób wyrazić dezaprobatę dla działań władzy.
W trakcie posiedzenia rady, jej członkowie przyjęli lokalne zasady dotyczące zagospodarowania przestrzennego gminy wraz z autopoprawką. Wójt zarzuca jednak stowarzyszeniom, że nie chodzi o dobro gminy, a o usunięcie go z pełnionej funkcji.
Stowarzyszenie "Nasza Ziemia" zaakceptowało zmiany, jej członkowie nie są jednak do końca usatysfakcjonowani z obecnego zagospodarowania przestrzennego gminy.
Wójt twierdzi, że studium było procedowane przez dwa lata, aby ująć wszystkie poprawki, o których wspominali mieszkańcy i niektóre stowarzyszenia.
Najwięcej wątpliwości wzbudzały słowa "kawernowe" i "rozbudowa". Autopoprawka została przyjęta, część radnych nie jest jednak zadowolona z niektórych uwag odrzuconych przez wójta.
Przypomnijmy, że kilka dni temu w Pierwoszynie odbyło się spotkanie, w trakcie którego wójt zadeklarował, że przyjmie uwagi protestujących i nie będzie rozbudowy gazowej infrastruktury. W spór mieszkańców gminy Kosakowo z lokalnymi władzami włączył się również wojewoda pomorski Ryszard Stachurski.
Mieszkańcy obawiają się, że ich działki stracą na wartości. Właściciele restauracji i ośrodków wypoczynkowych twierdzą natomiast, że inwestycja odstraszy turystów. Według nich jest to niszczenie środowiska, a wójt odrzuca uwagi mieszkańców i stowarzyszeń, zaś przyjmuje uwagi spółek gazowych.
W 2013 roku doszło do referendum gminnego w sprawie podziemnych zbiorników z gazem. Mieszkańcy gminy Kosakowo opowiedzieli się wówczas za wstrzymaniem prac nad zmianą studium uwarunkowań oraz kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy Kosakowo.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.