Coraz więcej ludzi woli skorzystać z porad znalezionych na stronach internetowych, aniżeli udać się do lekarza. Bo kolejki, bo lekarze stawiają nieudolne diagnozy, bo to kosztuje... Czy internet może zatem zastapić nam służbę zdrowia?
Myli się ten, kto myśli, że wyszukiwarka Google jest stuprocentowo skuteczna. Zdarza się, że niektórzy pacjenci idą do lekarza z gotową diagnozą i proszą o przepisanie niezbędnych leków. Istnieją jednak i takie przypadki, gdy postawiona przez nas diagnoza jest omylna. Powiększone węzły chłonne nie muszą przecież oznaczać białaczki, a ból nerek nie musi być od razu kolką nerkową. Postawienie błędnej dignozy i stosowanie nieodpowiednich leków może mieć opłakane skutki dla naszego organizmu.
Najczęściej w internecie szukamy powodów bezsenności, bólu głowy, napadów lęku i problemów z intymnymi strefami ciała.
Łatwy dostęp do wiedzy zadecydował o tym, że ludzie są bardziej świadomi i często potrafią sami wychwycić niepokojące ich symptomy. Z internetu korzystają również lekarze, którzy odrzucając kolejne diagnozy znajdują pojedyńcze przypadki rzadkich chorób.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.