36-letni Rosjanin został wczoraj schwytany po tym jak rzucił zapaloną racę w kierunku murawy. Zatrzymała się ona jednak na siedzeniach zajmowanych przez Hiszpanów. Rosjanin zajmował miejsce przeznaczone dla kibiców Chorwacji tuż za bramką Ikera Casilliasa.
Do incydentu doszło w szóstej minucie meczu. Sędzia zdecydował się na chwilowe przerwanie meczu. Dzięki interwencji strażaków widowisko sportowe mogło być rozgrywane dalej. Skończyło się jedynie na strachu i karze grzywny bądź pozbawienia wolności nawet do lat pięciu dla winnego całego zamieszania.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.