W niedzielę, 8 listopada, z Placu Jakuba Wejhera wyruszył marsz nordic walking, którego trasa poprowadziła przez Park Miejski, Kalwarię Wejherowską i morenowe wzgórza aż do strzelnicy Kurkowego Bractwa Strzeleckiego przy ul. Strzeleckiej.
Uczestnicy mieli do pokonania około pięciu kilometrów, a organizatorzy połączyli sportowy charakter marszu z elementami edukacyjnymi i patriotycznymi. Jak podkreślał wiceprezydent Wejherowa Arkadiusz Kraszkiewicz, wydarzenie wpisało się już w lokalną tradycję obchodów Święta Niepodległości.
– Warto utrzymywać tę piękną tradycję w Wejherowie. Wyruszamy w piękną trasę po morenowych wzgórzach na strzelnicę – mówił.
Tegorocznej edycji towarzyszył jednak bardziej refleksyjny nastrój. Arkadiusz Kraszkiewicz odniósł się również do tragicznych wydarzeń w Krakowie.
– Miał być to radosny dzień, jednak wydarzenia w Krakowie spowodowały, że wszyscy jesteśmy pogrążeni w bólu, łączymy się z rodzinami ofiar oraz wszystkimi, którzy zostali ranni w tym wydarzeniu – dodał wiceprezydent Wejherowa.
Uczestników poprowadził Mariusz Dyderski, leśniczy leśnictwa Biała i instruktor nordic walking. Jak zapowiadał, sama trasa miała być czymś więcej niż tylko pięciokilometrowym spacerem.
– Dystans, jaki mają do pokonania uczestnicy to ok. 5 kilometrów łączących piękne miejsca Wejherowa z pięknem wejherowskiej przyrody. Po drodze jest kilka przystanków, na których opowiadam o historii Wejherowa, otaczającej nas przyrodzie oraz o nieco o moim zawodzie. Na mecie dla wszystkich przygotowany jest poczęstunek – mówił Mariusz Dyderski.
Na zakończenie uczestnicy dotarli do strzelnicy Kurkowego Bractwa Strzeleckiego przy ul. Strzeleckiej. Tam przygotowano ognisko z kiełbaskami, bigos oraz gorącą herbatę.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.