Wędki ustawione wzdłuż plaży, zestawy posyłane nawet 200 metrów w głąb morza i ponad 80 zawodników z różnych części kraju. W gminie Krokowa odbyła się druga edycja Zawodów Surfcastingowych o Puchar Wójta Gminy Krokowa.
Surfcasting to widowiskowa odmiana wędkarstwa morskiego, w której zawodnicy łowią bezpośrednio z brzegu. W tej dyscyplinie liczą się nie tylko znajomość łowiska i dobór odpowiedniej przynęty, ale również umiejętność posłania zestawu daleko w morze. Druga edycja zawodów organizowanych w gminie Krokowa pokazała, że impreza szybko zyskuje popularność wśród miłośników tej metody.
– Podczas zawodów skupiamy się na rybach płaskich, takich jak flądra, turbot. W tym roku pobiliśmy rekord frekwencji, gdyż zgłosiło się ponad 80 zawodników, którzy przybyli do nas z całej Polski. Nagrodą w rywalizacjach jest Puchar Wójta Gminy Krokowa oraz nagrody rzeczowe, nikt z pewnością nie wyjedzie z pustymi rękami – mówił Dawid Wrosz, współorganizator II Zawodów Surfcastingowych o Puchar Wójta Gminy Krokowa.
Dla osób obserwujących zawody z boku charakterystyczne mogą być przede wszystkim bardzo długie wędziska i imponujące rzuty wykonywane przez najbardziej doświadczonych uczestników. Surfcasting jest metodą gruntową. Zamiast spławika wykorzystywany jest zestaw, który po zarzuceniu spoczywa na morskim dnie.
– Wędkujemy metodą surfcastingową, jest to metoda gruntowa. Nie mamy żadnego spławika. Rzucamy zestaw z dwoma haczykami w głąb morza. Zestaw leży na dnie i tam ryba przynętę zbiera. Są zawodnicy, którzy rzucają zestaw nawet na odległość 200 metrów – wyjaśniał Jan Ocieczek, współorganizator zawodów.
Tak duży dystans nie jest jednak celem samym w sobie. Zawodnik musi odpowiednio dobrać miejsce połowu, zestaw i przynętę, a następnie cierpliwie czekać na rybę. Podczas tegorocznej rywalizacji uczestnicy mogli liczyć na dobre warunki nad Bałtykiem. Brak silnego wiatru ułatwiał wykonywanie dalekich rzutów i obserwowanie brań.
– Aura jest bardzo sprzyjająca, gdyż nie ma wiatru, jest delikatna fala, więc pogoda jest jak najbardziej ok na tego typu zawody – podkreślał Jan Ocieczek.
Oprócz sportowej rywalizacji zawody były także okazją do spotkania środowiska wędkarskiego z całej Polski i wymiany doświadczeń pomiędzy osobami, które od lat specjalizują się w połowach morskich.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.