To jedno z najbardziej charakterystycznych i najczęściej fotografowanych miejsc na polskim wybrzeżu. Jednak Klif Orłowski w Gdyni nieustannie się zmienia, a morze i naturalne procesy osuwiskowe stopniowo kształtują jego zbocza.
Od wtorku, 3 listopada, w rejonie Klifu Orłowskiego pojawiły się samochody techniczne i specjalistyczny sprzęt wiertniczy. Prace prowadzone są na terenie rezerwatu przyrody „Kępa Redłowska” i mają dostarczyć nowych informacji o budowie geologicznej jednego z najbardziej rozpoznawalnych fragmentów polskiego wybrzeża. Badania realizowane są w ramach współpracy Urzędu Morskiego w Gdyni, Państwowego Instytutu Geologicznego – Państwowego Instytutu Badawczego oraz Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Gdańsku. Porozumienie w tej sprawie podpisano 4 marca 2025 roku.
Celem przedsięwzięcia jest nie tylko poznanie struktury klifu, ale przede wszystkim lepsze zrozumienie procesów odpowiedzialnych za jego erozję, osuwanie się gruntu i stopniowe cofanie linii brzegowej.
Cypel Redłowski, będący częścią Klifu Orłowskiego, to jeden z najbardziej charakterystycznych elementów krajobrazu Gdyni. Jego strome, miejscami niemal pionowe ściany osiągają wysokość około 40 metrów i stanowią popularny cel spacerów oraz wycieczek turystycznych. Choć z perspektywy odwiedzających klif może sprawiać wrażenie monumentalnego i niezmiennego, w rzeczywistości jest obszarem niezwykle dynamicznym.
Fale morskie podmywają podstawę zbocza, a opady atmosferyczne, wody gruntowe i naturalne procesy osuwiskowe wpływają na przemieszczanie się materiału skalnego i ziemnego. W rezultacie fragmenty klifu stopniowo tracą stabilność, a jego kształt zmienia się wraz z upływem czasu.
Według dotychczasowych obserwacji średnie tempo cofania się klifu wynosi około jednego metra rocznie. Nie oznacza to jednak, że każdego roku ubywa dokładnie tyle samo gruntu. Proces ten przebiega nierównomiernie – przez pewien czas zmiany mogą być niewielkie, a następnie dochodzi do większego osunięcia fragmentu zbocza.
Pomimo wieloletnich obserwacji naukowcy wciąż nie dysponują pełną wiedzą o budowie głębszych warstw tego obszaru. A to właśnie one mogą mieć istotny wpływ na zachowanie klifu w przyszłości.
Najważniejszym elementem rozpoczętych prac będzie wykonanie trzech odwiertów o głębokości od 20 do 30 metrów. Za pomocą specjalistycznej wiertnicy geolodzy będą pobierać próbki gruntu z kolejnych warstw podłoża. Pozwoli to określić, jakie osady tworzą wnętrze klifu, w jaki sposób są ułożone i jakie mają właściwości.
Do badań wykorzystana zostanie technologia rdzeniowania na sucho, czyli bez użycia płuczki wiertniczej. Specjalny aparat będzie pobierał metrowe fragmenty gruntu w postaci cylindrycznych rdzeni, które następnie zostaną umieszczone w zabezpieczających je rurach.
Pozyskany materiał trafi do szczegółowych analiz. Dzięki nim naukowcy będą mogli odtworzyć układ kolejnych warstw geologicznych oraz lepiej poznać czynniki wpływające na stabilność zbocza.
Prace obejmą również kartowanie geologiczne, czyli szczegółową dokumentację budowy terenu, a także dodatkowe sondowania wykonywane ręcznie.
Odwierty to tylko jeden z elementów znacznie szerszego programu badawczego. Naukowcy wykorzystają również nowoczesne technologie, pozwalające badać zarówno wnętrze klifu, jak i zmiany zachodzące na jego powierzchni.
Jedną z nich będzie tomografia elektrooporowa, określana skrótem ERT. Metoda ta umożliwia rozpoznawanie zróżnicowania właściwości elektrycznych gruntu, co pomaga w interpretowaniu układu warstw geologicznych i warunków wodnych bez konieczności wykonywania licznych odwiertów. Kolejnym narzędziem będzie technologia LiDAR, wykorzystująca skanowanie laserowe do bardzo dokładnego odwzorowania powierzchni terenu.
Połączenie wyników wierceń, badań geofizycznych oraz pomiarów laserowych pozwoli opracować szczegółowe modele geologiczne i przestrzenne 3D Klifu Orłowskiego. Dzięki nim możliwe będzie nie tylko dokładniejsze poznanie obecnej budowy zbocza, ale także porównywanie zmian zachodzących w czasie oraz identyfikowanie miejsc szczególnie narażonych na osuwiska.
Wyniki badań mają pomóc w podejmowaniu przyszłych decyzji dotyczących zarządzania tym fragmentem wybrzeża. Naukowcy chcą dokładniej określić, które obszary mogą być najbardziej podatne na utratę stabilności i jakie mechanizmy odpowiadają za powstawanie osuwisk.
Zebrane informacje posłużą również do oceny ewentualnej potrzeby zastosowania zabezpieczeń brzegowych oraz planowania działań związanych z bezpieczeństwem turystów i spacerowiczów.
Nie oznacza to jednak, że klif zostanie automatycznie objęty pracami wzmacniającymi. Klif Orłowski znajduje się na terenie rezerwatu przyrody „Kępa Redłowska”, a zachodzące w nim naturalne procesy erozyjne są istotnym elementem przyrodniczego charakteru tego miejsca. Dlatego wszelkie przyszłe działania będą musiały uwzględniać zarówno bezpieczeństwo ludzi, jak i potrzebę ochrony środowiska. Badania mają dostarczyć naukowych podstaw do podejmowania takich decyzji.
Urząd Morski w Gdyni zapewnia, że prowadzone prace nie powinny powodować większych utrudnień dla osób odwiedzających Klif Orłowski. W pobliżu wiertnicy zostanie jedynie miejscowo wygrodzony teren, na którym prowadzone będą roboty. Ograniczenia są konieczne ze względów bezpieczeństwa.
Spacerowicze proszeni są o zachowanie ostrożności, przestrzeganie ustawionego oznakowania oraz stosowanie się do poleceń osób prowadzących badania. Prace rozpoczęły się 3 listopada i zgodnie z harmonogramem powinny potrwać około tygodnia, o ile pozwolą na to warunki atmosferyczne. Roboty będą realizowane wyłącznie w dni robocze.
Wykonawcą odwiertów, na zlecenie Urzędu Morskiego w Gdyni, jest Przedsiębiorstwo Geologiczne Geoprojekt Szczecin.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.