21-letni mieszkaniec Gdyni urządził sobie pokaz driftu na jednym z rond w centrum Sopotu. Kierowca BMW celowo wprowadzał samochód w poślizg, nie zważając na innych uczestników ruchu. Zatrzymany przez policjantów odmówił przyjęcia mandatu, twierdząc, że niczego takiego nie zrobił.
Do zdarzenia doszło 14 października, około godziny 20:55, na jednym z rond w centrum Sopotu. Funkcjonariusze Referatu Patrolowo-Interwencyjnego Komendy Miejskiej Policji zauważyli kierującego BMW, który wykonywał niebezpieczne manewry, celowo doprowadzając do poślizgu samochodu. Policjanci natychmiast zareagowali i zatrzymali pojazd do kontroli. Za kierownicą siedział 21-letni mieszkaniec Gdyni.
Choć do zdarzenia doszło wieczorem, na ulicach Sopotu nadal poruszali się kierowcy i piesi. Celowe wprowadzanie samochodu w poślizg na rondzie stwarzało zagrożenie dla pozostałych uczestników ruchu drogowego. Wykonywanie takich manewrów na publicznej drodze wiąże się z ryzykiem utraty kontroli nad pojazdem. Wystarczy niewłaściwa ocena prędkości czy toru jazdy, aby samochód znalazł się na przeciwległym pasie, uderzył w inny pojazd lub wjechał na chodnik.
Funkcjonariusze uznali zachowanie 21-latka za niebezpieczne i podjęli wobec niego interwencję.
Podczas kontroli młody kierowca nie zgadzał się z oceną policjantów. Zaprzeczał, jakoby celowo wprowadzał samochód w poślizg, a nawet kwestionował możliwość zaobserwowania takich manewrów przez funkcjonariuszy. 21-latek skorzystał z prawa do odmowy przyjęcia mandatu karnego.
W związku z zaistniałą sytuacją policjanci elektronicznie zatrzymali jego prawo jazdy oraz rozpoczęli czynności zmierzające do skierowania sprawy do sądu. Na tym jednak interwencja się nie zakończyła.
-Sprawą zajęły się policjantki z Ogniwa do spraw Wykroczeń sopockiej komendy. Podczas dalszych czynności ustaliły, że rondo, na którym doszło do zdarzenia, znajduje się w zasięgu kamer miejskiego monitoringu. Funkcjonariuszki zabezpieczyły nagranie, na którym zarejestrowano zachowanie kierowcy BMW. Zapis potwierdził wcześniejsze obserwacje patrolu dotyczące niebezpiecznych manewrów - informują sopoccy funkcjonariusze
Zebrany materiał dowodowy przedstawiono 21-latkowi podczas przesłuchania w sopockiej komendzie. Wówczas mieszkaniec Gdyni zmienił swoje stanowisko i przyznał się do zarzucanego mu czynu. W trakcie prowadzonego postępowania policjanci sprawdzili również historię wykroczeń drogowych 21-latka. Okazało się, że mężczyzna już wcześniej wielokrotnie naruszał przepisy.
W 2024 roku aż czterokrotnie został odnotowany jako sprawca przekroczenia dopuszczalnej prędkości. Dodatkowo raz nie zastosował się do sygnalizacji świetlnej. Konsekwencje tych wykroczeń były poważne. W tym samym roku młody kierowca stracił uprawnienia do kierowania pojazdami z powodu przekroczenia dopuszczalnej liczby punktów karnych.
Aby ponownie móc legalnie prowadzić samochód, musiał jeszcze raz przystąpić do egzaminu na prawo jazdy. Mimo wcześniejszych doświadczeń i konsekwencji nie zrezygnował jednak z ryzykownych zachowań na drodze.
Policjanci zakończyli czynności związane z dokumentowaniem zdarzenia i przygotowaniem materiału dowodowego. Ze względu na odmowę przyjęcia mandatu sprawa ma trafić do sądu, który rozstrzygnie o odpowiedzialności kierowcy.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.