W przededniu Wszystkich Świętych przedstawiciele władz miasta, wojska, kombatanci oraz młodzież spotkali się na Starym Cmentarzu, aby uczcić pamięć żołnierzy 1. Morskiego Pułku Strzelców oraz byłych więźniów obozu koncentracyjnego Stutthof. To coroczna tradycja, która przypomina, że za wolnością, którą dziś możemy się cieszyć, stoją losy konkretnych ludzi i ich poświęcenie.
Zbliżający się Dzień Wszystkich Świętych to czas, kiedy odwiedzamy groby bliskich, zapalamy znicze i przywołujemy wspomnienia o tych, którzy odeszli. Są jednak również mogiły, które mają szczególne znaczenie dla całej lokalnej społeczności. Spoczywają w nich ludzie, których historie są nierozerwalnie związane z dramatycznymi wydarzeniami minionego wieku.
Właśnie przy takich grobach spotkali się przedstawiciele wejherowskiego samorządu, aby oddać hołd osobom zasłużonym dla ojczyzny i przypomnieć o obowiązku pielęgnowania pamięci historycznej. Na Starym Cmentarzu w Wejherowie kwiaty złożyli prezydent miasta Krzysztof Hildebrandt, jego zastępca Arkadiusz Kraszkiewicz, skarbnik miasta Anna Lewandowska oraz sekretarz Iwona Piastowska.
W uroczystości uczestniczyli również przedstawiciele 18. Wojskowego Oddziału Gospodarczego i Batalionu Dowodzenia Marynarki Wojennej RP, kombatanci oraz młodzież szkolna. Wspólnie oddano hołd żołnierzom 1. Morskiego Pułku Strzelców, którzy zapisali ważną kartę w historii obrony polskiego Wybrzeża, a także osobom związanym z tragiczną historią niemieckiego obozu koncentracyjnego Stutthof.
Uroczystość miała przede wszystkim symboliczny charakter. Była okazją do zatrzymania się przy mogiłach tych, których nazwiska i życiorysy przypominają o wojennych losach regionu.
Prezydent Wejherowa Krzysztof Hildebrandt podkreśla, że odwiedzanie grobów to nie tylko coroczny zwyczaj, ale przede wszystkim wyraz szacunku wobec poprzednich pokoleń.
– 1 listopada ma dla nas ogromne znaczenie. Każdy ma kogoś bliskiego, którego nie ma i jest gdzieś pochowany. Odwiedzamy groby, czyścimy, sprzątamy. To wyraz pamięci o osobach, których nie ma. Wszystkim tym osobom możemy dać pamięć. Staramy się tę pamięć za każdym razem dawać i przekazywać tę tradycję kolejnym pokoleniom – mówi Krzysztof Hildebrandt, prezydent Wejherowa.
Dlatego pielęgnowanie pamięci staje się również zadaniem lokalnej społeczności. Symboliczne złożenie kwiatów czy zapalenie znicza to sposób na przypomnienie, że osoby spoczywające na cmentarzu nadal pozostają częścią historii miasta. Szczególne miejsce podczas uroczystości zajmuje pamięć o osobach, które poświęciły życie w walce o niepodległość Polski lub stały się ofiarami wojennych represji.
– Pamiętamy też dziś o tych, którym zawdzięczamy wolną ojczyznę, którzy nie doczekali się wolności. Dziś spoczywają w tych grobach. Nam pozostaje odwiedzać mogiły i mówić o wszystkich, którzy oddali życie za ojczyznę – podkreśla Krzysztof Hildebrandt.
Dla władz miasta ważne jest również to, aby w podobnych uroczystościach uczestniczyli przedstawiciele młodego pokolenia. Obecność uczniów pozwala łączyć szkolną wiedzę historyczną z miejscami, w których spoczywają uczestnicy i świadkowie wydarzeń sprzed kilkudziesięciu lat. To także przypomnienie, że historia Wejherowa nie ogranicza się do podręczników czy archiwalnych fotografii. Jej ślady można odnaleźć również na miejskich cmentarzach.
Prezydent Wejherowa nie kryje zadowolenia z zaangażowania żołnierzy w lokalne wydarzenia patriotyczne.
– Cieszę się, że razem z nami odwiedzają te groby żołnierze. Jestem niezwykle dumny, że w Wejherowie jest jednostka Marynarki Wojennej, która stara się przy okazji różnych uroczystości być ze społecznością – dodaje Krzysztof Hildebrandt.
Obecność wojskowych, kombatantów i młodzieży podkreśla międzypokoleniowy charakter uroczystości. Dla jednych jest to okazja do wspomnienia osób i wydarzeń, które znają z własnych doświadczeń lub rodzinnych opowieści. Dla innych możliwość poznania historii ludzi, dzięki którym kolejne pokolenia mogą żyć w wolnym kraju.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.