Kradzież alkoholu w jednym z wejherowskich marketów zakończyła się atakiem na pracownika ochrony. Młody mężczyzna, próbując uniknąć zatrzymania, użył wobec ochroniarza gazu pieprzowego, a następnie uciekł ze skradzionym towarem.
Do zdarzenia doszło kilka dni temu w jednym z marketów spożywczych na terenie Wejherowa. Według ustaleń policjantów młody mężczyzna zabrał ze sklepowych półek alkohol, po czym przeszedł przez strefę kas, nie płacąc za towar. Jego zachowanie zauważył pracownik ochrony, który podjął próbę zatrzymania sprawcy i odzyskania skradzionego alkoholu. Wtedy sytuacja przybrała niebezpieczny obrót.
-21-latek nie zamierzał dobrowolnie oddać skradzionego towaru. Kiedy ochroniarz próbował go ująć, mężczyzna zaatakował go gazem pieprzowym. Następnie wykorzystał zamieszanie i uciekł z marketu, zabierając alkohol. Sprawa trafiła do wejherowskich policjantów, którzy rozpoczęli poszukiwania podejrzanego - informuje asp. sztab. Anetta Potrykus, oficer prasowy KPP w Wejherowie.
W działania zaangażowali się funkcjonariusze pionu kryminalnego. Dzięki przeprowadzonym ustaleniom udało im się wytypować osobę podejrzewaną o dokonanie przestępstwa, ustalić jej tożsamość, a następnie doprowadzić do zatrzymania.
Jak ustalili mundurowi, zatrzymany mężczyzna miał już wcześniej konflikty z prawem. Był wielokrotnie notowany przez policję, między innymi w związku z kradzieżami mienia oraz przestępstwami narkotykowymi. Po zatrzymaniu 21-latek trafił do policyjnego pomieszczenia dla osób zatrzymanych. Dalsze czynności prowadzili funkcjonariusze pionu dochodzeniowo-śledczego z Redy.
Policjanci zgromadzili materiał dowodowy, przesłuchali podejrzanego i przygotowali dokumentację, która pozwoliła na przedstawienie mu zarzutu kradzieży rozbójniczej. Mężczyzna został następnie doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Wejherowie. Ze względu na charakter zarzucanego przestępstwa oraz wcześniejszą karalność podejrzanego policjanci wystąpili z wnioskiem o zastosowanie wobec niego tymczasowego aresztowania.
Prokurator poparł wniosek i skierował sprawę do sądu. Po zapoznaniu się ze zgromadzonym materiałem dowodowym sąd zdecydował, że 21-latek najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.