W 2025 roku na drogach powiatu wejherowskiego w wypadkach z udziałem pieszych zginęły dwie osoby, a 20 zostało rannych. W tym roku odnotowano już 10 takich zdarzeń, w których życie straciła jedna osoba. Jesienią ryzyko tragicznych wypadków wzrasta, dlatego policja przypomina o ostrożności zarówno pieszym, jak i kierowcom.
Z policyjnych danych wynika, że w 2025 roku w powiecie wejherowskim doszło do 22 wypadków z udziałem pieszych. Trzy z nich spowodowali sami piesi. W 10 przypadkach przyczyną było nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu na przejściu, natomiast w trzech zdarzeniach policjanci wskazali nieostrożne wejście na jezdnię bezpośrednio przed nadjeżdżającym pojazdem.
W 2026 roku, według przekazanych danych, na terenie powiatu odnotowano 10 wypadków z udziałem pieszych. Trzy z nich spowodowali piesi. Łącznie zginęła jedna osoba, a dziewięć zostało rannych. W dwóch przypadkach przyczyną było nieostrożne wejście pieszego na jezdnię. Pozostałe zdarzenia wynikały między innymi z zachowania kierowców, w tym nieprawidłowego cofania i skręcania, nieustąpienia pierwszeństwa na przejściu oraz niezachowania bezpiecznej odległości między pojazdami.
Problem dotyczy całego kraju. W 2025 roku na polskich drogach doszło do ponad 4,2 tys. wypadków z udziałem pieszych. Niemal 4 tys. osób zostało rannych, a 354 zginęły. Choć bezpieczeństwo tej grupy uczestników ruchu stopniowo się poprawia, piesi nadal należą do najbardziej narażonych na poważne konsekwencje wypadków.
– Bezpieczeństwo pieszych z roku na rok się poprawia. Odnotowujemy coraz mniej wypadków drogowych. Przede wszystkim cieszy to, że jest coraz mniej ofiar śmiertelnych. W zeszłym roku doszło do ponad 4,2 tys. wypadków drogowych z udziałem pieszych, w których zginęły 354 osoby. To o blisko jedną trzecią mniej niż jeszcze pięć lat temu – mówi insp. dr Krzysztof Dymura, dyrektor Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji, cytowany przez agencję Newseria.
Szczególnie niebezpieczne są miesiące jesienno-zimowe. W październiku, listopadzie, grudniu i styczniu w nieco ponad 1,9 tys. wypadków z udziałem pieszych zginęły 182 osoby. To ponad połowa wszystkich śmiertelnych ofiar takich zdarzeń w 2025 roku.
– Na to mają wpływ przede wszystkim ograniczona widoczność pieszego na drodze, szybciej zapadający zmierzch, gorsze warunki pogodowe, często też gorsze warunki drogowe, a więc wydłużona droga hamowania, słabsza reakcja kierującego na sytuację na drodze – wyjaśnia insp. dr Krzysztof Dymura.
PRZECZYTAJ TEŻ: W Gdyni zamontują kolejne 73 kamery termowizyjne. W tych miejscach piesi nie będą musieli naciskać przycisków
Niebezpieczne sytuacje powstają zarówno z winy kierowców, jak i pieszych. W 2025 roku piesi spowodowali w Polsce 804 wypadki, w których zginęły 164 osoby, a 664 zostały ranne. Najczęstszą przyczyną było wejście na jezdnię bezpośrednio przed jadącym pojazdem. W takich okolicznościach doszło do 414 wypadków, w których śmierć poniosło 65 osób.
– Największym błędem pieszych jest nieostrożne wejście na jezdnię, wtargnięcie przed jadącym pojazdem, wejście na jezdnię zza pojazdu bądź innej przeszkody. Zdarzają się jeszcze przypadki naruszenia sygnalizacji świetlnej na przejściach dla pieszych, czyli przekraczanie jezdni na czerwonym świetle – podkreśla insp. dr Krzysztof Dymura.
Eksperci zwracają uwagę, że nawet na oznakowanym przejściu nie należy rezygnować z obserwowania sytuacji na drodze. Szczególnie niebezpieczne jest korzystanie ze smartfona lub słuchawek, które ograniczają uwagę i możliwość szybkiego zareagowania.
– Utrata czujności jest dosyć charakterystyczna, szczególnie w sytuacjach, kiedy jesteśmy zajęci myśleniem o zupełnie innych rzeczach, które przekierowują naszą uwagę nie do końca tam, gdzie ona jest w danym momencie istotna – wyjaśnia dr Ewa Odachowska-Rogalska, psycholożka transportu.
Przypomina również, że pojazd potrzebuje czasu, aby się zatrzymać. Dlatego przed wejściem na jezdnię warto upewnić się, czy kierowca ma możliwość bezpiecznego ustąpienia pierwszeństwa.
Przepisy zabraniają korzystania z telefonu lub innego urządzenia elektronicznego podczas wchodzenia na jezdnię i przechodzenia przez nią, jeśli ogranicza to możliwość obserwowania sytuacji na drodze.
Ruszyła kampania "Mistrzu, uważaj"
W odpowiedzi na zagrożenia PZU i Polska Policja rozpoczęły ogólnopolską kampanię prewencyjną „Mistrzu, uważaj”. Akcja ma zwiększać świadomość pieszych, kierowców i innych uczestników ruchu drogowego, a także promować odpowiedzialne zachowania.
– Teraz kampania „Mistrzu, uważaj!” jest skierowana do pieszych. Te trzy grupy uczestników ruchu drogowego, odpowiednio zachowujące się i wyedukowane, zapewnią nam bezpieczeństwo na drogach – mówi Agnieszka Żebrowska, dyrektorka Biura Sponsoringu i Prewencji PZU.
W ramach kampanii przygotowano spot pokazujący sytuacje, w których chwila nieuwagi może doprowadzić do tragedii. Za jego realizację odpowiada reżyser Jan Komasa. Materiały będą prezentowane w telewizji, internecie oraz na nośnikach cyfrowych w przestrzeni publicznej. Kampania potrwa do 30 listopada.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.