Dwaj zamaskowani mężczyźni mieli włamać się do sklepu spożywczo-monopolowego w Gdańsku, używając dopasowanego klucza i białych skarpetek założonych na dłonie. Ich łupem padły alkohol, papierosy i gotówka.
Do włamania doszło nocą z 18 na 19 października 2026 roku w sklepie przy ulicy Grobla w Gdańsku. Dwaj zamaskowani mężczyźni pojawili się przed lokalem jeszcze przed północą. Według ustaleń śledczych dostali się do środka za pomocą dopasowanego klucza. Uwagę zwracał sposób, w jaki próbowali uniknąć pozostawienia śladów. Zamiast rękawiczek na dłonie założyli białe skarpetki.
Po wejściu do sklepu zabrali pieniądze, papierosy oraz alkohol. Następnie zamknęli drzwi na klucz i oddalili się z miejsca zdarzenia.
Właściciel oszacował straty na blisko 6 tysięcy złotych.
Informacja o włamaniu dotarła do gdańskiej policji 19 października, przed godziną 8:00. Na miejsce skierowano funkcjonariuszy, którzy przeprowadzili oględziny i zabezpieczyli ślady. W działaniach uczestniczył również przewodnik z psem tropiącym. Sprawą zajęli się kryminalni z Komisariatu Policji II w Gdańsku. Rozpoczęli poszukiwania sprawców, sprawdzając różne miejsca i analizując zgromadzone informacje.
W ustaleniach pomogli także strażnicy miejscy. Wspólnie z policjantami przeglądali zapisy miejskiego monitoringu, poszukując nagrań, które mogły zarejestrować podejrzanych. Praca funkcjonariuszy przyniosła rezultaty. Udało się wytypować dwóch mężczyzn w wieku 30 i 37 lat, którzy według śledczych byli odpowiedzialni za włamanie.
Do zatrzymania starszego z podejrzanych doszło w czwartek, 22 października. Co ciekawe, 37-latek zwrócił na siebie uwagę policjantów podczas zupełnie innej interwencji. Funkcjonariusze z Komisariatu Policji III w Gdańsku zostali wezwani w związku z kradzieżą w sklepie odzieżowym. Jak się okazało, jej sprawcą był właśnie mężczyzna poszukiwany w sprawie włamania przy ulicy Grobla. Za kradzież odzieży 37-latek został ukarany mandatem, a następnie przewieziony do jednostki policji. Dzień później, w piątek 23 października, kryminalni zatrzymali drugiego podejrzanego, 30-letniego mężczyznę.
Podczas dalszych czynności policjanci ustalili, że obaj zatrzymani mogą odpowiadać także za wcześniejsze przestępstwo, do którego doszło w Gdyni. 17 sierpnia 2026 roku mieli wspólnie ukraść artykuły drogeryjne o wartości przekraczającej 1600 złotych. W związku z tym mężczyźni usłyszeli dodatkowe zarzuty. Odpowiedzą więc nie tylko za październikowe włamanie do sklepu w Gdańsku, ale również za wcześniejszą kradzież.
Jak informuje policja, zarówno 30-latek, jak i jego 37-letni wspólnik działali w warunkach recydywy, czyli powrotu do przestępstwa po wcześniejszym skazaniu. Za kradzież z włamaniem grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności. Ze względu na zarzucaną im recydywę sąd może zwiększyć górną granicę kary o połowę, co oznacza nawet 15 lat więzienia. Za zwykłą kradzież przewidziana jest natomiast kara do 5 lat pozbawienia wolności.
O winie i ewentualnej karze obu mężczyzn zdecyduje sąd.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.