Zwykłe minięcie przechodnia spacerującego z psem przerodziło się w niebezpieczną sytuację na jednej z gdyńskich ulic. Mężczyzna prowadzący amstaffa miał zacząć grozić przypadkowemu przechodniowi śmiercią, szczuć go psem, a następnie uderzyć w głowę. Gdy pokrzywdzony próbował schronić się we własnym domu, agresor ruszył za nim.
Do zdarzenia doszło około godziny 18:45 w Gdyni. Pokrzywdzony szedł w kierunku swojego samochodu, kiedy minął nieznajomego mężczyznę prowadzącego psa rasy amstaff. Początkowo nic nie wskazywało na to, że przypadkowe spotkanie może zakończyć się agresją. Po chwili właściciel psa odwrócił się jednak i zaczął krzyczeć na przechodnia.
Według ustaleń policjantów mężczyzna zarzucił pokrzywdzonemu, że ten dotknął jego psa. Następnie zaczął kierować w jego stronę wyzwiska i groźby pozbawienia życia.
Na tym nie poprzestał. Jak wynika z policyjnej relacji, miał również szczuć pokrzywdzonego amstaffem.
Przechodzień próbował załagodzić sytuację i oddalić się z miejsca zdarzenia, jednak agresor nie zamierzał odpuścić. Podążał za nim, kontynuując słowne ataki.
Sytuacja stawała się coraz bardziej niebezpieczna.
Kiedy obaj mężczyźni znaleźli się w rejonie budynków przy ulicy Legionów, doszło do fizycznego ataku. Napastnik uderzył pokrzywdzonego w głowę.
Przestraszony mężczyzna postanowił uciec do swojego miejsca zamieszkania. Liczył, że za drzwiami klatki schodowej będzie już bezpieczny. Jednak napastnik ruszył za nim, próbując go dogonić.
Kiedy pokrzywdzonemu udało się schronić w budynku, agresor zatrzymał się przed wejściem do klatki schodowej. Zamiast odejść, zaczął uderzać pięściami w szybę drzwi wejściowych, szarpać za klamkę i dzwonić domofonem do mieszkańców, próbując dostać się do środka.
Według policji przez cały ten czas nadal kierował groźby pod adresem pokrzywdzonego. Tym razem jego słowa dotyczyły również bliskich mężczyzny. Napastnik krzyczał, że wie, gdzie mieszkają.
Sprawą zajęli się policjanci pionu kryminalnego z Komisariatu Policji w Gdyni Śródmieściu. Funkcjonariusze przeprowadzili czynności, które doprowadziły do ustalenia i zatrzymania podejrzewanego o napaść mężczyzny. 28-latek został przewieziony do policyjnej celi.
Po zapoznaniu się z materiałem zgromadzonym w sprawie prokurator zdecydował o zastosowaniu wobec niego środka zapobiegawczego w postaci dozoru Policji. Oznacza to, że mężczyzna pozostaje na wolności, ale musi przestrzegać obowiązków wynikających z zastosowanego środka.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.